Czasami kręcę z … hula hop !

Jak wiecie moją olbrzymią miłością, jeśli chodzi o aktywność fizyczną są koła hula hop. Pokazywałam Wam swoje na Instagramie. Uwielbiam, kocham wykorzystywać je do ćwiczeń. W swojej skromnej kolekcji mam aż trzy kółka, pierwsze z wypustkami o średniej mocy katowania tłuszczyku, drugie z wypustkami które zabijają tłuszcz bezwzględnie, oraz trzecie najcięższe z nich wszystkich bez wypustek.

Hula hop można wykorzystywać na wiele sposobów, nie tylko do kręcenia, ale także jako pomoc w rozciąganiu i rozgrzewce.
W internecie, a w szczególności na YouTube znajduje się wiele filmików z różnymi ćwiczeniami przy użyciu koła. Także każdy znajdzie coś dla siebie.

Żeby jeszcze bardziej się zmotywować do kręcenia kółkiem ( w szczególności tym wypustkami), sama sobie robię wyzwania, np. o ile dłużej uda mi się kręcić niż zanim kółko mi upadło. Uwierzcie mi, to działa. Przynajmniej na mnie 😀 Fajne jest też to, że o ile ma się dzieci, można razem z nimi pobawić się w zawody 🙂 W sumie nie tylko z dziećmi 😀 Starsi też potrafią się nieźle wkręcić! Choć moi bliscy jakoś nieszczególnie przepadają za kołami z wypustkami 😀

Na jakie partie ciała działa hula hop ? W szczególności na talię i brzuch.

Prawda jest taka, że sześciopaka kółkiem nie zbudujecie, ale pozbędziecie się cellulitu i tłuszczyku. Jak dla mnie to i tak bardzo dużo, tym bardziej, że gdy zgubiłam początkowo 30 kg, moja skóra na brzuchu potrzebowała ujędrnienia. Choć z początku zanim ogarnęłam jak żyć w zgodzie z tymi nieszczęsnymi wypustkami, trochę czasu i krwiaków upłynęło 😀 Dosłownie wyglądałam jak ofiara przemocy domowej 😀

No cóż im bardziej wystające wypustki tym więcej ochronnych warstw trzeba na siebie nałożyć 😀 Koło które widzicie wyżej, o dziwo pozostawia najmniej śladów 😀

Dajcie znać czy też tak jak ja, daliście się wkręcić? 😀

P.