Lakiery hybrydowe od MylaQ

Uwielbiam manicure hybrydowy. Można powiedzieć, że tylko dzięki niemu, mam paznokcie 😀 Niestety od wielu lat jestem nieszczęśliwą posiadaczką paznokci, które przypominają papier. Są niezwykle elastyczne i cienkie, dosłownie wyginają się na cztery strony świata. Zwykły lakier… odpada! Żele? Niemiłosiernie bolą podczas utwardzania, więc również odpadają. Dlatego raz na dwa tygodnie siadam i robię sobie pazury 😀 Hybrydowe 🙂

Dzisiaj króciutko opowiem Wam o lakierach hybrydowych od MylaQ. Działam na różnych firmach i postanowiłam wam nieco o każdej z nich poopowiadać.
Moją podstawą do manicure czy pedicure hybrydowego są bazy i topy, które od dłuższego czasu się nie zmieniają. Postawiłam na NeoNail i Semilac i tego się trzymam. Najczęściej sięgam jednak po NeoNail Top Hard i Base Hard. Według mnie wymiatają i nie gryzą się z resztą marek.
Ale, ale manicure hybrydowy to nie same bazy i topy, ale też lakiery kolorowe, które można powiedzieć, że są najważniejsze 🙂 Uwierzcie mi, miałam lakiery za 2 zł i za 40 zł, i po tych kilku latach wykonywania hybryd mam swoich faworytów.
Mylaq’ów mam całkiem sporo. Z bazą i topem się nie polubiłam, ale z kolorami jak najbardziej. Dużym plusem jest dobra pigmentacja i wydajność. Tych lakierów używam naprawdę bardzo często, a i tak starczają mi na dosyć długo. Pojemność każdej buteleczki to 5ml. Czy to dużo, czy mało, oceńcie same 😉 Co do ceny to koszt buteleczki zaczyna się od 19,99 zł. Lakiery z serii Atomówkowej są nieco droższe, kosztują 22,90 zł. Z bazą i topem od NeoNail trzymają się spokojnie 2 tygodnie. Przy normalnych pracach domowych, nic mi nie odpryskuje 🙂 A to według mnie mega plus. Co do pędzelków, to w tych egzemplarzach, które posiadam, pędzelki sprawują się super 🙂 Według mnie pędzelków nie ma co oceniać. W każdym lakierze może trafić się bublowaty pędzelek, niezależnie od firmy i ceny 😉 Lakiery nie spływają podczas malowania paznokci, mają fajną konsystencję na której dobrze się pracuje. Ale poza tym, że są fajne i w ogóle godne polecenia, to jeszcze ich buteleczki naprawdę przyciągają wzrok. I do tego serduszka na każdym pędzelku informujące o tym, jaki kolor skrywa każda buteleczka 😀 Bomba !

Jednak MylaQi nie są moimi faworytami 🙂 Lubię je, owszem, ale nie kupuję ich tak często. Tak naprawdę zauważyłam wiele nowych marek, które nie odróżniają się niczym od tych wiodących, poza o wiele niższą ceną. I to właśnie takie lakiery hybrydowe będę wam pokazywała 🙂 Podsumowując, lakiery od Mylaq są warte swojej ceny i waszej uwagi. Dobrze się nimi maluje, mają fajną kolorystykę i pigmentację, a w połączeniu z innymi bazami i topami, trzymają się około dwóch tygodni.

Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało 🙂

P.