Kobieta

Koreańska pielęgnacja wymagającej skóry od D’RAN

5 grudnia 2018
Odkąd zaczęła szwankować moja tarczyca, moje włosy, skóra i paznokcie zaczęły się sypać. W przypadku włosów, można to porównanie przyjąć DOSŁOWNIE. Jednak dziś nie będę pisała wam ani o włosach, ani o paznokciach, a o skórze twarzy, która w przeciągu tych kilku lat zmieniła się z mieszanej w trudną do okiełznania, wysuszoną i kapryśną. Jak sobie z nią radzę? Już Wam piszę.

Jako nastolatka borykałam się z typowymi problemami dla cery mieszanej i (tradycyjnie) z trądzikiem. Jednak w miarę upływu lat, trądzik powoli odchodził w zapomnienie, a cera mieszana pozostała. Doprowadzając mnie tak naprawdę do szału, dlaczego? uwierzcie mi, nic tak człowieka (kobiety) nie irytuje jak świecąca niczym latarnia morska strefa T 😀 Gdy do akcji wkroczyła Pani Tarczyca, moja skóra przeistoczyła się w rozkapryszoną nastolatkę! Serio! Stała się sucha, wrażliwa, a do tego pozostało jej co nieco ze skłonności do przetłuszczania. Żaden kosmetyk dedykowany do cery mieszanej nie zdawał u mnie egzaminu. Tam gdzie powinien matowić, dosłownie mnie przesuszał, lub wysuszał na wiór jak kto woli, w innych miejscach natomiast wywołując podrażnienia. Zaczęłam szukać kosmetyków, które zaczną odpowiadać moim skórnym potrzebom. I znalazłam!

Wonder Hwangto Cream, to krem oczyszczający, o fajnej kremowej konsystencji, którego używam na noc.

Nawilża skórę, oczyszcza i eliminuje zanieczyszczenia dzięki zawartości czerwonej glinki. Zapobiega utracie wody, poprawia elastyczność skóry. Skład: Water, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Glycerin, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Squalane, Butylene Glycol, CetearylAlcohol, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii(Shea) Butter, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Polysorbate 60, Argania SpinosaKernel Oil, Microcrystalline Wax, PEG-100 Stearate, Beeswax, Dimethicone, TocopherylAcetate, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Fragrance, Phenoxyethanol

W moim przypadku nie wchłania się zbyt szybko i zaraz po aplikacji lekko natłuszcza skórę (nie obciążając jej), dając poczucie ukojenia. Jest idealny do stosowania na noc. Uwielbiam go i nie zamienię na żaden inny. Moja skóra rano nie wygląda jak po stoczonej walce, jest świeższa, bardziej promienna i gotowa na nowy dzień 🙂

Regenerating & Sooting, to krem którego używam rano. Gdyby nie on, moja skóra zamieniłaby się z pięknego winogronka w wysuszoną rodzynkę. Ma postać żelu, szybko się wchłania, ma delikatny zapach i idealnie nadaje się pod makijaż.

Nie lubię kremów, które mają intensywne zapachy, czy są długo po nałożeniu, wyczuwalne na skórze. Czuję się wtedy jakbym miała maskę na twarzy, co dodatkowo pogarsza moje samopoczucie. Jednak tutaj dużym plusem jest to, że oba szybko się wchłaniają, a w przypadku kremu Wonder, warstewka jest praktycznie niewyczuwalna.

Zapewnia nawilżenie i ochrania przed wyparowywaniem wody ze skóry. Łagodzi skórę, zapewnia świeżą teksturę i ochrania przed aktywnym tlenem. Skład: Water, Centella Asiatica Extract, Allium Cepa (Onion) Bulb Extract, Alcohol, Carbomer, Butylene Glycol, Glycerin, GlycerylAcrylate/Acrylic Acid Copolymer, Propylene Glycol, Sodium Hyaluronate, PEG-60Hydrogenated Castor Oil, Glyceryl Caprylate, Potassium Hydroxide, Betaine, Allantoin,Disodium EDTA, Fragrance, Phenoxyethanol

Oba kremy są niezwykle wydaje. Wystarczy niewielka ilość aby wysmarować całą twarz i dekolt. Do tego duże, bo 100g opakowanie, sprawia, że te kremy starczają na bardzo długo. Więc cena 59 zł, nie brzmi tak źle, prawda?

Co jeszcze robię, aby pomóc swojej skórze? Piję dużo płynów, nie myję twarzy gorącą wodą, choć z gorących pryszniców zrezygnować nie potrafię, to twarz i skórę głowy wraz z włosami, myję w zimnej wodzie. Do tego w taką pogodę jak ta, zawsze chronię skórę przed skokami temperatury, w szczególności tymi w dół.

Te kremy, oraz wiele innych od D’RAN znajdziecie tutaj, na facebooku lub w drogeriach internetowych np. tutaj.

Jestem niesamowicie ciekawa innych wersji tych kremów. Dajcie znać czy znacie te koreańskie kremy, a może miałyście przyjemność ich używać?  🙂

P.