Recenzje Rodzina

Hodujemy kryształy, nauka przez zabawę

3 grudnia 2018
Odkąd Młoda stała się „prawie nastolatką”, czyli już nie dzieckiem i jeszcze nie nastolatką, zaczęliśmy miewać problemy z zakupieniem jej czegokolwiek. Od czasu do czasu lubimy kupić jej coś tak bez okazji, ale nigdy nie przypuszczałam, że stanie się to aż tak wielkim wyzwaniem. Choć tym razem wydaje mi się, że trafiliśmy w 10 !

I w sumie nie wiem, kto bardziej się tym naszym kryształem jara, ja czy Młoda 😀 Gdy na sklepowej półce zobaczyłam, te kryształy wiedziałam, że musimy je mieć. Jest to nie tylko coś fajnego, co możemy zrobić razem z dzieckiem, ale także każdego dnia możemy obserwować jak nasz kryształ rośnie. I w dodatku nic tak nie ćwiczy dziecięcej ( i naszej ) cierpliwości 🙂

Nasze opakowanie zawierało nasionko kryształu w kolorze pomarańczowym, proszek kryształowy, małą lupę dzięki której możemy obserwować jak nasz kryształ rośnie, pojemniczek i szpatułkę, a także piękny fioletowy naturalny kryształ i przewodnik po hodowli kryształów 🙂 Niestety zdjęcia są jakie są, ponieważ tak bardzo chcieliśmy zrobić nasz kryształ, że nie nadążałam z robieniem zdjęć 😀 No dobra, a teraz tak w wielkim skrócie, jak zrobić kryształ? Wystarczy do załączonego do zestawu pojemniczka, nalać 230 ml wrzącej wody, wsypać do niej proszek kryształowy, i w chwili gdy płyn osiągnie temperaturę 40C, wrzucić nasionko, odstawić w ciepłe miejsce i poczekać do 7 dni, aż kryształ w całości się wykształci 🙂 Potem ten nasz kryształek, musimy chronić przed wilgocią. Czemu służy też ten pojemnik 😉 Super proste, prawda?

Pierwszego dnia, zaraz po wrzuceniu, nasz kryształ zupełnie niczym się nie wyróżniał. I chyba się zawstydził, tego, że wszyscy jak te sępy się w niego wpatrujemy 😀 bo przez dłuższy czas zupełnie nic się nie działo 😀

Ale na drugi dzień, po całonocnej kąpieli, coś zaczęło się dziać 🙂 Nasz kryształek wzbogacił się w wiele mniejszych wypustek, oraz kilka większych 🙂 W sumie, to upodobnił się do małego jeża 😀

Możecie być pewni, że jak tylko urośnie jeszcze bardziej, uaktualnię ten wpis 🙂 Powiem wam, że jestem naprawdę zachwycona ilością kreatywnych zestawów, jakie są teraz dostępne dla dzieci. Normalnie myślałam, że dostanę oczopląsu w sklepie 😀 I najchętniej oboje z Danielem, wykupilibyśmy wszystkie 😀 Oczywiście dla Młodej …. 😀 No dobra, nam też się bardzo podobały 😀 Ehhh gdzie te czasy, gdy żeby wyhodować kryształki trzeba było posłużyć się słoikiem, sznurkiem i solą? 😀

Nasz kryształ po wyhodowaniu wygląda tak 🙂 Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni 😀