Niechciany Gość – Shari Lapena #25

Uwielbiam wyjeżdżać na krótkie wyjazdy z moim D. jednak po lekturze tej książki, dwa razy się zastanowię zanim wybiorę odpowiednie miejsce 😉 Dlaczego? Zaraz się dowiecie…

Gdy tylko zaczęłam czytać tę książkę, od razu moje wspomnienia odżyły. Myślami wróciłam do naszego rocznicowego wyjazdu, na który wyjechaliśmy kilka lat temu, w góry. Pierwszego dnia nie było ani grama śniegu, jednak w nocy rozszalała się śnieżyca, i gdy wstaliśmy rano, okazało się, że kompletnie nas zasypało. Biały, zimny puch był dosłownie wszędzie. Na całe szczęście, podczas naszego wyjazdu nikt nie zginął. Bohaterowie tej książki, nie mieli tyle szczęścia.

Pełen niespodziewanych zwrotów akcji thriller, napisany przez autorkę bestsellerów Para zza ściany i Nieznajoma w domu. W Catskills panuje zima, a Mitchell’s Inn, hotel ukryty wśród górskich lasów, jest miejscem doskonałym na niczym niezmącony weekendowy wypoczynek albo na romantyczną schadzkę. Gdy wokół pogarsza się pogoda, a burza śnieżna powoduje awarię elektryczności oraz uniemożliwia wszelką komunikację ze światem zewnętrznym, gościom nie pozostaje nic innego, jak tylko cierpliwie czekać na możliwość skontaktowania się ze światem za murami budynku. Tymczasem jednak niespodziewanie ginie jeden z gości Mitchell’s Inn. Śmierć wygląda na efekt wypadku, ale gdy życie traci kolejna osoba, ludzie uwięzieni w hotelu na odludziu zaczynają wpadać w panikę. W odciętym od świata luksusowym hotelu coś lub ktoś uśmierca jego mieszkańców, zabijając ich w kolejności, której reguł nikt nie jest w stanie odgadnąć. Przerażonym ludziom pozostaje czekać na śmierć lub na cudowne wybawienie, które wydaje się jednak bardzo odległe.

Kocham kryminały, thrillery. Zawsze staram się wybierać takie, w których akcja pędzi na złamanie karku, a zakończenia nie można się domyślić, i co najważniejsze to zakończenie musi zaskoczyć. Tak było i tym razem. Gdy tylko dowiedziałam się jaka jest fabuła, wiedziałam, że muszę OBOWIĄZKOWO przeczytać tę książkę. Już teraz wam zdradzę, że nie zawiodłam się, z jednym małym Ale, ale o tym za chwilkę. Przez całą lekturę na znudzenie nie można było narzekać. Przebieg fabuły został sprytnie przedstawiony z punktu widzenia każdego bohatera, delikatnie odsłaniając jego obawy, lęki oraz to co tak bardzo starał się ukryć przed pozostałymi (stety niestety, morderca pilnował się nawet w myślach :D). Kroczek po kroczku, obserwujemy jak wśród hotelowych gości, niczym gęsta mgła rozlewa się panika, starając się popchnąć ich do popełniania strasznych rzeczy. Powiem wam całkiem szczerze, że choć sama miałam kilka podejrzeń co do tego kim jest morderca, to i tak dałam się zwieść autorce na manowce 😀 Ale to co jeszcze bardziej mnie do tej książki przyciągało to to, że podczas czytania, nie sposób sobie nie wyobrażać, własnej osoby na miejscu bohaterów. Jak bym się zachowała? Co bym zrobiła? Komu mogłabym zaufać?  Ich strach, niepewność i obawy były tak realnie opisane, że wciągały do swojego świata niczym gra w Jumanji. Czym jest to moje małe Ale? Podczas gdy akcja szaleje przez większość książki, tak na jej finiszu nieco zwalnia, co nie do końca mi odpowiada. Jednak nie jest to tak rażące, by nie polecać tej książki. Jeśli lubicie takie motywy (grupa ludzi zamknięta w jakimś miejscu, ktoś ginie), to jestem pewna, że i ta książka wam się spodoba.

”Nikt nie chce tej nocy spać. Nikt nawet nie zamierza zamknąć oczu. Przebywają po prostu razem w jednym pomieszczeniu w pełnej napięcia ciszy. Nikt nie rozmawia o potencjalnym niebezpieczeństwie, prawdopodobnie przyczajonym w mroku, nikt nie chce powiększać poczucia zagrożenia.”

Dajcie znać, czy czytaliście? Lubicie takie książki? A może macie zamiar przeczytać?