Wendeta – Lisa Harris #24

Oboje kogoś kochali i utracili, ale może właśnie na tym polega życie. Nie można doznać straty, jeśli wcześniej nie doświadczyło się miłości.

Wendetę autorstwa Lisy Harris, śmiało mogę odłożyć na półkę z kryminałami/thrillerami, które czyta się dosyć lekko. Wiem, że przy tym gatunku dosyć dziwnie to brzmi, ale tę książkę czyta się naprawdę szybko, fajnie i przyjemnie. Jeśli nie przepadacie za mocnymi kryminałami, gdzie trupów jest jak grzybów w lesie (i to po deszczu), to ta książka zdecydowanie przypadnie wam do gustu.

Nikki Boyd jest najlepszą agentką w Oddziale Specjalnym ds. Osób Zaginionych w stanie Tennessee. Nie potrzebuje niczyjej zachęty do wytężonej pracy: zagadka zniknięcia jej własnej siostry, nierozwikłana od dziesięciu lat, stanowi dla niej źródło nieustannej motywacji. Kiedy na miejscu kolejnego przestępstwa odkrywa fotografię uprowadzonej nastolatki, wykonaną przestarzałym typem aparatu marki Polaroid, przeszłość gwałtownie łączy się z teraźniejszością. Im bardziej Nikki zbliża się do porywacza, tym mocniej czuje, że prowadzona sprawa nabiera dla niej osobistego charakteru. Niepostrzeżenie dochodzi do zamiany ról: zamiast prowadzić pościg, agentka Boyd staje się osobą ściganą.

W pierwszej części Archiwów Nikki Boyd Lisa Harris ani na moment nie zwalnia tempa akcji, utrzymując czytelnika w napięciu aż do zaskakującego finału.

Nikki to bohaterka, która zjednuje sobie czytelnika, dosłownie od pierwszej strony. Jest silna, uparta i za wszelką cenę próbuje dowiedzieć się prawdy o swojej zaginionej siostrze. To właśnie porwanie jej siostry, i olbrzymie poczucie winy, sprawiło, że Nikki porzuciła pracę nauczycielki, całkowicie poświęcając się próbie odnalezienia siostry. Mijają lata, i jak możecie się domyślić, prywatne śledztwo naszej bohatreki uparcie stoi w miejscu. Do czasu aż zostaje porwana pewna nastolatka, wszelkie ślady które pozostawił porywacz, idealnie pokrywają się z tymi sprzed lat.. z tymi, z dnia porwania jej siostry. I jak to w życiu, sprawy znów muszą się pokomplikować, bowiem Nikki z łowcy, staje się zwierzyną.. Czy wyjdzie z tego cało i czy dowie się, jaki los spotkał jej siostrę, tego dowiecie się sięgając po Wendetę.

No ale jakie jeszcze plusy, przemawiają za tą książką, poza fajną bohaterką? Autorka bardzo fajnie wątek typowo kryminalny, wplotła nutkę romansu. Jest ona tak delikatna i tak fajnie została wpleciona w fabułę, że przeżywanie emocji, które budzą się w Nikki, nam samym sprawiają przyjemność i wywołują uśmiech na ustach. Nie znajdziecie tutaj scen erotycznych, jest za to uczucie, które dopiero zaczyna kiełkować w sercach naszych bohaterów. Do tego znajdziemy tu przestępce, który zacznie prowadzić psychologiczną grę, podsuwając mylące tropy, prowadząc policję do ślepych zaułków i w miejsca, gdzie będzie mógł swobodnie zaatakować.

Jest jednak jeden minus. Zbyt dużo nie mogę Wam napisać, bowiem nie chcę zbyt dużo zdradzić 🙂 Ale jeśli chodzi o „prawie rozwiązanie” zagadki, to wydaje mi się, że w pewnym momencie sprawy zbyt szybko się potoczyły. Pozostawiając pewien niedosyt. Ale nie jest to tak rażące, żeby przekreślić przez to całą książkę. I tak podsumowując:

Są książki, po które warto sięgnąć, i śmiało mogę powiedzieć, że Wendeta jest jedną z nich 😉