Najlepsze parki linowe: Trollandia – Międzybrodzie Żywieckie

Dwa lata temu Ania złapała bakcyla na parki linowe. Widząc jak takie dziecko jak ona, wspina się i pokonuje coraz trudniejsze trasy, przyznam się szczerze, że serce wielokrotnie chce mi wyskoczyć z piersi. Dla mnie wejście na taboret to mega sukces, a co dopiero taka wspinaczka! Dziś postanowiłam rozpocząć cykl postów, w którym opowiemy Wam o parkach linowych, które zasługują by do nich wracać, o ile oczywiście nie cierpicie na lęk wysokości 😀 Jak ja 😀

Na pierwszy ogień weźmy park linowy Trollandia, który znajduje się w Międzybrodziu Żywieckim. Jest to bardzo fajny park, z trzema trasami i mini parkiem linowym, który znajduje się obok dolnej stacji kolejki, którą możecie wjechać na górę Żar. Co nam się podobało ? Przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa, indywidualne podejście instruktora,pomoc w razie kryzysów i problemów, oraz system ciągłej asekuracji. Dzięki niemu Ania nie musiała się wypinać i przepinać, przed i po przejściu danej przeszkody. Jest to naprawdę super sprawa. I mniej stresu dla obserwujących rodziców (czyt. mnie :D).

Ania wybrała trasę niebieską, na której nie brakowało przeszkód 🙂 Jak sama później stwierdziła, choć miała czasem stracha to przejście tej trasy było „Mama Super, po prostu super”. W porównaniu do innych parków linowych, muszę przyznać, że w Trollandii wszystkie przeszkody spełniły nasze oczekiwania. Było ich całkiem sporo, trasa była długa, i wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Podesty, a w szczególności ten po tyrolce był dobre ustawiony i szeroki, dzięki czemu Ania mogła wygodnie podciągnąć się po zjeździe. W ostatnim parku w którym byliśmy niestety ten podest był wąski, trzeba było się przepinać, co nie było przez to zbyt bezpieczne, w dodatku po zjeździe nie było się za bardzo za co chwycić żeby się wdrapać na ten podest. MASAKRA. Tutaj jednak wszystko zostało dobrze przygotowane i przemyślane. Śmiało możecie wyruszyć do Trollandii z całą rodziną 🙂

Jeśli chodzi o ceny, to też żadnych zastrzeżeń mieć nie możemy. Cennik został podzielony na indywidualny i grupowy w dodatku można skorzystać z biletów ulgowych (niestety nie wszędzie jest taka możliwość i za 10cio letnie dziecko płacimy jak za osobę dorosłą, ale o tym może innym razem);) Za przejście jednej trasy zapłaciliśmy 24 zł (bilet ulgowy do 13 lat).

Trasa Niebieska : Trasa o średniej trudności przeznaczona dla osób sięgających ręką na wysokość 1,70 m, zawieszona na wysokości ok. 5 m.

Podsumowując, park oceniamy na 5/5 gwiazdek. Zarówno kwestia bezpieczeństwa, cena, jakość i ilość przeszkód na trasie, wsparcie instruktorów, oraz ogólny wygląd parku naprawdę sprostały naszym wymaganiom. Oby takich miejsc było coraz więcej 🙂 A więcej informacji znajdziecie na stronie parku 🙂 Do następnego !