O tym, co kryło się w jajku #20 (WMCz)

Nasz Wakacyjny Maraton Czytelniczy, przede wszystkim ma na celu promowanie czytelnictwa wśród rodzin. Jak wiadomo dzieci często naśladują i kopiują zachowania rodziców, oraz powielają nawyki które wpajamy im od maleńkości, dlatego czemu by nie pokazywać im jak fajne może być czytanie?

Dzisiaj razem z Anią, chciałybyśmy pokazać Wam książeczki, które naszym zdaniem spodobają się tym najmłodszym czytelnikom. Wszystkie opowiadają o Zmorku, uroczym dinozaurze, którego jajo przetrwało do naszych czasów 😀 Teraz słodki maluszek musi nauczyć się wielu rzeczy, jak mówić, co jeść, poznaje także nowych przyjaciół, i wiecie co? na tym jego przygody się nie kończą. One dopiero się zaczynają 🙂

Wszystkie książeczki o Zmorkowych wojażach napisane zostały wierszem, czyta się je szybko i przyjemnie, do tego piękne ilustracje i opisy miejsc, które Zmorek odwiedził, aż kuszą by wyruszyć na wycieczkę. Są to książeczki idealne na wakacje 🙂 Nie macie pomysłu gdzie jechać? Zasięgnijcie rady u Zmorka 🙂 Z pewnością podpowie wam coś ciekawego 😀 Zmorek rozkocha w sobie tych nieco młodszych czytelników, przyciągnie ich do siebie przyjemnym dla ucha tekstem, samą niezwykle barwną postacią Zmorka, oraz ilustracjami od których nie można oderwać wzroku.

No dobra, moją rodzicielską opinię już znacie, a jak książeczki podobały się Ani?  Choć (wybaczcie, ale muszę to powtórzyć raz jeszcze) są to książeczki przeznaczone dla dzieci od Ani młodszych, to moja dziesięciolatka uznała je za bardzo fajne i wciągające, choć jak na jej gust mogłyby być nieco dłuższe 😀 No cóż, dzieciom we wszystkim nie dogodzimy, podsumowując – Zmorek otrzymuje u nas złoty medal 🙂 Jest to bardzo ciekawa seria książeczek, w przystępnej cenie, po którą powinien sięgnąć każdy rodzic chcący zachęcić dziecko do czytania 🙂

Obie z Anią polecamy wam Zmorka i jego przygody !