Rufaro – Olga Zygarowska #2

Sięgając po tę książkę, poczujecie żar afrykańskiego słońca, zapach i smak potu zmieszanego z pyłem, a wszystko to połączone śmiechem małych dzieci…

Rufaro to druga już książka, którą recenzuję dla Was w tym roku i która wciągnęła mnie od pierwszej strony. Niepowtarzalny styl autorki sprawia, że podczas lektury nasza wyobraźnia szaleje, podsuwając nam obrazy iście filmowe. Dokładne opisy krajobrazów, relacji pomiędzy bohaterami, oraz sama fabuła wciągają, kuszą kolejną godzinką zatopienia się w lekturze, aż człowiek, przewracając kolejną stronę, zdaje sobie sprawę, że to już koniec książki…

Charakterna Ewa, pracownica przytułku dla dzieci, pokazuje hollywoodzkiemu gwiazdorowi – Orlando- prawdziwe oblicze Afryki. Pył, brud, brak żywności i leków, biedę, okrutne traktowanie kobiet i dzieci. Tragiczna historia małego chłopca znalezionego przy ciele bezimiennej kobiety oraz coraz bardziej przyciągająca mężczyznę Ewa, sprawiają, że Orlando powraca do Afryki. Daje się porwać życiu w przytułku, wciągnąć w niezbyt legalną akcję komandosów oraz śledztwo dotyczące znalezionego ciała kobiety i uratowanego chłopca.

W tej książce szybkich zwrotów akcji nie brakuje, podczas lektury nieraz na waszych twarzach pojawi się uśmiech, nieraz zalejecie się łzami. Będziecie szczęśliwi, smutni, wściekli i rozgoryczeni. Autorka nie owija w bawełnę, w pełni realistycznie ukazuje nie tylko życie w obozie, problemy, jakie targają Afryką, ale także każdą postać występującą w tej książce, wyposaża w cały pakiet prawdziwych zachowań i odruchów. Śmiało i chętnie dodam, że postacie są tak wyraźne, że innej opcji nie ma jak ta, że ich zarys został zapożyczony od osób z prawdziwego życia. Czytając, możemy poczuć się jakbyśmy razem z bohaterami, przebywali na afrykańskiej pustyni.

Sam wątek miłosny, który jest obecny, nie jest nijak podkolorowany. Podobne relacje możemy spotkać na co dzień w naszym życiu. Nikt bowiem zaraz po pierwszym spotkaniu nie rzuca się w wir gorącego romansu rodem z harlequina.

W tej książce nie znajdziecie fikcji literackiej, autorka wie, o czym pisze. Sama przez pewien czas współpracowała z żołnierzami jako psycholog, w bazie wojskowej na pustyni w Iraku, z dala od świateł miasta, więc możecie być pewni, że zarówno życie komandosów, oraz trud przebywania w takich warunkach, będą opisane realistycznie, zgodnie z przeżyciami, jak i doświadczeniami autorki. Jednak pomimo tego, że książka jest fajnie i (znów podkreślam) realistycznie oddana, porusza dosyć trudne tematy, to nie możemy przyrównać jej do pamiętnika, reportażu czy czego tam jeszcze. Jest to kawał dobrej książki akcji, po którą każdy sięgnąć (bez wyjątku) powinien.

A ja, już nie mogę doczekać się kolejnych pozycji tej autorki. I jak tu siedzę i piszę, tak wam obiecuję, że sięgnę po każdą, bez wyjątku !

Polecam !

  • No i jednak historia milosci – dla mnie to zawsze jest najbardziej lakomy smaczek, czytaj – jestem niepoprawna romantyczka. Z drugiej strony najbardziej znane ksiazki o Afryce zachwycaja opisami przyrody, tamtejsza chyba ma w sobie cos niesamowitego. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Ta historia zapowiada się ciekawie, szczególnie że autorka ma takie doświadczenia 🙂

  • Przyznam, że patrząc na okładkę nie sięgnęłabym po tę książkę. Kojarzy mi się trochę ze starymi książkami przygodowymi, które zawsze kurzyły się na bibliotecznych półkach. Może są tam jeszcze dziś.
    Po przeczytaniu recenzji nadal nie wiem, czy mam ochotę sięgnąć po tę książkę. Nie do końca do mnie przemawia.