Córka Króla Moczarów – Karen Dionne #1

Zdarzają się czasem takie książki do których często powracamy myślami, choć już od dawna stoją z powrotem na półce.  Są takie książki, od których nie możemy się oderwać i z niecierpliwością czekamy na chwilę, w której znów usiądziemy do czytania i damy się porwać historii którą opowiadają.

Jedną z takich książek jest Córka Króla Moczarów, każdego dnia dosłownie nie mogłam się doczekać wieczora, kiedy znów usiądę i zacznę czytać. Na samym początku bardzo martwiło mnie jednak to, że ta książka ma naprawdę bardzo mało dialogów. A wiecie jak takie książki potrafią nużyć? Tutaj jednak zostałam mile zaskoczona, i wciągnięta do świata naszej bohaterki, Heleny.


Córka Króla Moczarów, to historia młodej kobiety, Heleny, która ze wszystkich sił stara się aby jej przeszłość nie miała wstępu do obecnego, w miarę poukładanego życia. Niestety, jak to w życiu czasem bywa, nic co piękne i dobre nie może trwać wiecznie.

Wyobraźcie sobie małą dziewczynkę, którą łączy z ojcem wyjątkowa więź. Więź budowana przez lata na chorej relacji ojciec-córka. Helena urodziła i wychowywała się na moczarach, już jako kilkuletnia dziewczynka potrafiła wypatroszyć królika, tropić i zabijać. Wszystkich tych umiejętności, nauczył ją jej ojciec. Brutalny i zimny. Choć oddany córce, potrafił bestialsko karać ją za nieposłuszeństwo. Wielokrotnie zamykał córkę w wykopanym dole przykrytym blachą, łamał jej ręce gdy nie zachowała się tak jak tego po niej oczekiwał. Jednak to nic w porównaniu do tego jak traktował jej matkę, kobietę, którą uprowadził gdy ta miała zaledwie kilkanaście lat.

Całe to życie w odosobnieniu na moczarach, bardzo wpłynęło na Helenę. Dziewczynka uważała ojca za wzór, stawiała go zawsze na pierwszym miejscu. Niestety z matką nie miała dobrej relacji, uważała ją za osobę która miała siedzieć cicho, gotować, sprzątać i zajmować się domem, podczas gdy ona i jej ojciec byli na polowaniu.

Jednak to wszystko zmienia się w jednej chwili, gdy ojciec Heleny o mały włos nie topi jej matki…

Przeszłość i teraźniejszość

Zaczynając lekturę, Helenę poznajemy jako dorosłą kobietę, która ma swoją rodzinę. Męża i dwie córeczki. Opowiada nam swoją historię. Teraźniejsze wydarzenia łączy ze wspomnieniami z dawnych lat. Dzięki czemu z każdą stroną zyskujemy nowy punkt widzenia na to jak zmieniało się jej życie, podejście do pewnych spraw, oraz na to jak kobieta zaczyna dostrzegać prawdę o swoim ojcu. Poznajemy jej myśli, pragnienia, obawy.

W chwili gdy kobieta wraca ze spaceru z córeczkami, w radiu słyszy komunikat o zbiegu, który uciekł z konwoju więziennego… Niestety jej obawy, że to mógłby być jej ojciec, potwierdzają się. Helena dobrze wie, że policji nie uda się go złapać, a pierwsze kroki jej ojca będą prowadziły prosto do niej, do jej rodziny.

Rozpoczyna się polowanie na łowcę… Czy Helenie uda się powstrzymać ojca, zanim ten skrzywdzi jej bliskich?

Tego musicie dowiedzieć się sięgając po książkę 😉

Podsumowanie

Jedyne co przerażało mnie na początku, to minimalna ilość dialogów. Nie znoszę książek, w których nie ma nic innego poza opisami, wspomnieniami i w których dialogi to okaz tak rzadki jak kwiat paproci w lesie. Jakież moje zaskoczenie było ogromne, gdy spostrzegłam, że ten BRAK, zupełnie mi nie przeszkadza! Gdybym miała więcej czasu, to całą książkę pochłonęłabym w dwa wieczory !

Dosłownie zatracałam się w historii opowiadanej przez naszą bohaterkę. Serce pękało mi w chwilach, gdy wspominała jak oschła relacja łączyła ją z jej własną matką! Z całych sił kibicowałam im, aby udało im się opuścić moczary, choć Helenę poznajemy jako kobietę dorosłą, jednak nie wiemy jaki los spotkał jej matkę.

W tej książce nie brakuje emocji, opisów pięknej przyrody. Chociaż spodziewałam się po niej czegoś więcej (momentami przynudzała), to powiem wam, że ta książka jest naprawdę dobra.

Jestem ciekawa czy czytaliście Córkę Króla Moczarów, oraz jakie są wasze opinie na jej temat. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach 🙂

  • Wero

    Ciekawa recenzja, chętnie sprawdzę tę książkę 🙂

  • Karolina Ostrowska

    Jeszcze nie czytałam, ale wszystko przede mną ..

  • Brzmi bardzo tajemniczo i zachecajaco, szczegolnie na dlugie zimowe wieczory…