Szczeniak w domu, kwarantanna czy socjalizacja ? Co wybrać? Co jest bezpieczne?

Jak wiecie, i jak na pewno zauważyliście w naszym domu pojawiły się … dwa szczeniaki. Oba w różnym odstępie czasu, oraz w różnym wieku. Pierwszy, Borys trafił do nas w wyniku adopcji. W wieku mniej więcej 4-5 miesięcy. Dexter, labrador w wieku 7 tygodni. Borys jak to pies wyratowany, wraz ze swoją matką, trafił do nas na dom tymczasowy. Bez szczepień, z niewiadomą do końca przeszłością. Pisałam o tym w jednym z poprzednich wpisów z tej kategorii. I jak już się domyślacie, jego mama domek już znalazła, a Borys został z nami na stałe.

Ok, przejdźmy do tematu. Wiele osób, w tym prawie każdy weterynarz, uważa, że do czasu ukończenia szczepień, i zaraz po nich, ze szczeniakiem nie powinno się wychodzić z domu. Oczywiście z obawy przed nosówką, parwowirozą i wieloma innymi chorobami, które niestety, mogą przyczepić się do naszego szczeniaka, z chwilą kontaktu z odchodami obcego psa, lub z nim samym.

Oczywiście, poszczepienna kwarantanna jest bardzo ważna, jednak jest jeszcze coś na co powinniśmy zwrócić uwagę. Otóż, równie ważna jest socjalizacja naszego pupila. W okresie szczenięcym, w ok 4 – 12 tygodnia życia naszego psiaka, pojawia się tak zwany okres socjalizacji. Czyli najprościej mówiąc jest to czas, w którym nasze psie dziecko uczy się, jak współistnieć z nami, z innymi zwierzętami, czy jak reagować w różnych, często stresujących sytuacjach.

Szczeniak jest jak czysta kartka, którą my jako właściciele i tym samym – nauczyciele życia, zapiszemy w prawidłowy, lub mniej, sposób. To od nas zależy, ile i jak dużo nauczymy naszego psa. Oczywiście wszystko musi odbywać się z głową.

Jeśli mieszkamy na bardzo dużym osiedlu, wychodzenie na zanieczyszczony trawnik, może skutkować zarażeniem malucha, wcześniej wspominanymi chorobami. Jeśli jesteście w takiej sytuacji, warto zasięgnąć rady weterynarza, lub behawiorysty. Słyszałam, że jest coś takiego jak torba socjalizacyjna.  O ile się nie mylę, chodzi o to aby psiak nie miał kontaktu z podłożem i zarazkami. Osoby mieszkające na uboczu, lub we własnym domu z ogrodem, mają ułatwioną sprawę. Brak zanieczyszczeń spowodowanych przez inne zwierzęta, minimalizuje ryzyko zarażenia, a tym samym ułatwia naukę np. czystości.

Z drugiej strony, im więcej w naszym otoczeniu jest psów szczepionych, tym to ryzyko jest mniejsze.

Gdy nasz szczeniak kończy 8 tydzień, powinniśmy pokazać mu jak najwięcej. Dexter już zaliczył pierwszą kąpiel, wysuszył się suszarką, a także uczestniczył w odurzaniu mieszkania. Podobnie ma się sprawa z innymi przyrządami, które wydają głośne i „dziwne” dla psa dźwięki (pralka, radio, telewizor, blender, mikser, pukanie do drzwi, dzwonek do drzwi, dźwięki telefonu itp.).

Oczywiście naszego psa nie bierzemy niczym z zaskoczenia. Gdy Dexter był już wykąpany, siedząc na moich kolanach, najpierw obwąchał suszarkę, a później zaczynaliśmy się suszyć od najmniejszych podmuchów, stopniowo zwiększając moc. Dużym plusem jest toż fakt, że akurat w naszym domu trwa remont. Dlatego odgłosy młotka czy wiertarki, nie przyprawiają naszych kawalerów o zawał.

Tak samo jak w przypadku narzędzi i dźwięków, czy chociażby przejażdżki windą, samochodem itp. psiak powinien poznać, swoje otoczenie, naszą rodzinę, a także sąsiedztwo. 

Nasze chłopaki są zawsze razem. Razem jedzą, razem śpią, razem się bawią. Podobnie jest z kotami. Nie boją się ich, nie szczekają na nie. Choć czasem je pogonią, to jest to spowodowane chęcią zabawy, a nie zrobienia im krzywdy. Podobnie koty, same, gdy oczywiście tego chcą, podchodzą do psów, ocierając się o nie, czy kładąc się przy nich spać.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Na naukę czystości, oraz bezkonfliktowe jedzenie. Im wcześniej tym lepiej. My nad tym jeszcze z Dexterem pracujemy. Maluch, w dalszym ciągu na jedzenie się rzuca, choć ładnie je ze swojej części, podwójnej, miseczki. I to razem z Borysem. Z ręki też ładnie je. Mogę śmiało go głaskać, dotykać i ruszać jego jedzenie. Na co nie reaguje agresją. Podobnie jest z Borysem.

Z nauką czystości jest różnie. Zrezygnowałam z mat, gazet czy szmatek. Jak Dexter nie wytrzyma siusia na podłogę, którą od razu myję. Raz wytrzymuje całą noc, raz zdarzą mu się drobne wpadki, ale trzeba pamiętać, że ma dopiero 8 tygodni, i każdemu szczeniakowi, takie wpadki będą zdarzały się do 5 miesiąca! W dzień go pilnujemy, dzięki czemu siusianie i kupki w domu, ograniczyliśmy do minimum. O nauce czystości, napiszę wam w innym wpisie.

No dobra, ale co robić zimą? Najważniejsze to pamiętać o umiarze, i wszystko robić z głową. Gdy szczeniak kończy 8 tydzień, można go zacząć hartować. Dexter wychodził ze mną, od 7 tygodnia, pod kurtką na minutkę i wracaliśmy do domu, później w zależności od pogody wydłużaliśmy ten czas. Szybkie siusiu i do domku. Jeśli na dworze jest ciepło, nie żałujemy sobie, i chwilka szaleństwa w ogródku jest punktem obowiązkowym każdego dnia 🙂

Podsumowując:

Najważniejsze jest to, żeby naszego szczeniaka nie narażać na kontakt z psami o których nic nie wiemy, oraz na miejsca w których aż roi się od bezdomnych zwierząt. Ważne jest również to, aby psa nie przeziębić, i socjalizacji na dworze nie zaczynać zbyt wcześnie. Do wszystkiego musimy podchodzić z głową, a w chwili gdy pojawią się wątpliwości, powinniśmy skontaktować się z weterynarzem lub behawiorystą.