Dom i ogród | Lifestyle | Rodzina

Dom tymczasowy dla psiaka i kociaka. Na czym to polega?

16 listopada 2017

Ostatnio na moim Instagramie opowiadałam wam o tym, że po raz kolejny staliśmy się rodziną tymczasową dla dwóch psiaków. Mamy Figi i jej synka Borysa. Od tamtej chwili otrzymałam wiele zapytań dotyczących tego co to w ogóle jest dom tymczasowy, kto może dać takie schronienie potrzebującemu zwierzakowi, jakie warunki trzeba spełnić, oraz co leży w obowiązkach właścicieli tymczasowych.

#Co to jest „dom tymczasowy”

Dom tymczasowy, to nic innego jak przygarnięcie psiaka, kociaka pod swój dach, na pewien okres czasu. Najczęściej do chwili w której zwierzak nie znajdzie domu stałego. Dom tymczasowy, chroni zwierzaka przed tułaczką na ulicy, czy schroniskową klatką. Taka opcja świetnie się sprawdza w sytuacji gdy nie możemy pozwolić sobie, aby adoptować psa czy kotka na stałe, lub gdy chcemy nieść pomoc tym najbardziej potrzebującym. Trzeba jednak pamiętać, że oczekiwanie na dom stały może przeciągnąć się w czasie. Dlatego zanim podejmiecie decyzję aby stać się „rodziną zastępczą” dla czworonoga, przemyślcie wszystkie za i przeciw. Uwierzcie mi, że w wielu przypadkach taka forma pomocy, wiąże się z prawdziwym stresem, strachem i wieloma łzami.

Przez nasz dom przewinęło się wiele kotów i psów, które przyjęliśmy do swojego domu na „tymczas”. Każdy pies, kot jest inny. Każdy ma swoje odmienne upodobania i przyzwyczajenia. W przypadku dorosłych psów i kotów, nigdy nie mamy pewności, przez co tak naprawdę przeszły, i czy przypadkiem nie zrobimy czegoś lub czy jakiś zewnętrzny bodziec nie stanie się aktywatorem niepożądanych zachowań, czy agresji.

Do tego dochodzi morze łez. W sytuacjach gdy zwierzak trafia do nas po leczeniu, gdy dowiadujemy się jaka była jego przeszłość, w sytuacji gdy choruje, gdy walczy się o jego życie. Lub gdy znajduje nowy dom. Wtedy są to najpiękniejsze łzy, łzy szczęścia.

#Jak długo zwierzak pozostaje na „tymczasie”

Nie ma reguły. Jak już wspominałam, często zostaje do momentu znalezienia domu stałego. Może to być tydzień, miesiąc czy pół roku. Zdarzają się również takie przypadki w których poszukuje się domu tymczasowego na jedną noc, lub kilka dni. W sytuacji gdy zwierzak będzie miał „przesiadki” w drodze do nowego domu.

#Kto może stać się rodziną zastępczą dla zwierzaka

Dosłownie każdy. Każdy kto dysponuje odpowiednią ilością czasu, miejsca, cierpliwości i empatii.

#Obowiązki opiekuna tymczasowego

Gdy pod nasz dach trafia pies w potrzebie, nie tylko musimy zapewnić mu schronienie, pełną miskę, czy ogrom miłości. W długawej liście naszych obowiązków znajdują się również wizyty u weterynarza (w sytuacjach tego wymagających), obserwacja zachowań, wyrabianie prawidłowych nawyków, w tym nauka czystości, wizyta przedadopcyjna w nowym domu, spacery zapoznawcze z nową rodziną oraz (o ile posiadają) ich dotychczasowym pupilem, wizyty kontrolne.

W DT (dom tymczasowy) zwierzaki po raz kolejny uczą się zaufania do człowieka. Najczęściej schroniska przekazują do DT, zwierzęta, które bardzo ciężko znoszą schroniskowe życie. Dlatego musimy mieć świadomość, że taki pies lub kot, mogą być na początku bardzo nieufne. Są to też pieski, które ktoś wyrzucił, które błąkały się po ulicach, które były źle traktowane u poprzednich właścicieli. Są to zwierzęta, które dopiero w DT zaczną naukę czystości. Są też takie, które będą sprawowały się idealnie od początku pobytu, do samego końca.

Nasze obecne psiaki zanim do nas trafiły, przebyły ponad 200km drogę. Dużo. Tym razem, nie współpracujemy z żadnym schroniskiem czy fundacją, a z osobami prywatnymi, które pomagają zwierzętom w potrzebie.

Figa pekinka, gdy zaszła w ciążę została podrzucona do tartaku. Tam urodziła dwójkę szczeniąt. Niestety warunki jakie tam panowały, nie były bezpieczne dla małych piesków, a w dodatku szybko nadeszły zimne dni i noce. Dlatego rozpoczęło się poszukiwanie osób, które przyjęłyby pod swój dach mamusię i jej dzieci. Włąśnie w taki sposób psiaki trafiły do nas. Jeden szczeniak, już znalazł szczęśliwy dom.

Podczas pobytu w naszym domu, zaobserwowaliśmy, że Figa jest psem idealnym dla średnio aktywnej rodziny. Spacery owszem, ale bez większej przesady. Nowy dom, najlepiej bez psów, ponieważ różnie na nie reaguje. Z kotami nie ma większego problemu, choć nazbyt wylewnie okazuje im swoje zainteresowanie i miłość. Dlatego kot owszem, pod warunkiem, że nie będzie to kot strachliwy, ani agresywny. Uwielbia dzieci. Nie szczeka, nie niszczy nic gdy zostaje w domu sama. Załatwia się na dworze. Pięknie znosi podróż samochodem. Ładnie chodzi na smyczy. Nie jest agresywna. Z początku nie pozwalała wytrzeć sobie łapek po spacerze, teraz nie mamy z tym żadnego problemu.

Jak widzicie, jest to przykładowa lista tego co pies potrafi, jak reaguje na innych, czy tego czego się dopiero nauczył bądź uczy. Adoptując psa prosto ze schroniska, nie wiemy co potrafi, jaki jest, ani jak się zachowuje. Adoptując psa z DT, mamy pełen obraz.

#Pamiętaj

  • To ty decydujesz na jaki czas możesz przygarnąć zwierzaka,
  • Czasami zamiast udostępnienia swojego domu, wystarczy, że pomożesz w transporcie, pupila do nowego domu,
  • Jest tyle potrzebujących zwierząt, nie tylko w schroniskach, fundacjach ale także na ulicach i u ludzi, którzy ze swoich prywatnych środków, ratują życie zwierzakom, ich również warto wesprzeć,
  • Dom nie jest z gumy, pomóż tylu zwierzętom ilu jesteś w stanie,

#Czy warto

WARTO! Nie ma nic piękniejszego niż świadomość, że można było pomóc, że pomogliśmy odzyskać siły, nauczyliśmy wielu przydatnych rzeczy, odbudowaliśmy zaufanie i co najważniejsze – znaleźliśmy dom stały, dla zwierzęcia, które zostało porzucone, które było bezbronne i przerażone. To jest ogromna radość i satysfakcja, dla której warto zarwać kilka nocy, zrezygnować z pary starych butów (które zostaną z pełną premedytacją zjedzone:D) czy dołożyć parę groszy, na ratowanie życia czworonoga.

#Podsumowując

Opiekunem tymczasowym może zostać każdy, jedynie wtedy gdy jest świadom wszystkich swoich obowiązków, oraz tego co może go czekać podczas opieki nad zwierzęciem. Psy i koty brudzą, czasami niszczą, zdarzają się sytuacje w których to my, musimy pokryć koszt karmy, żwirku, czy leczenia. Wszystko w zależności na co się godziliśmy itp. Opiekun, ma za zadanie socjalizować pupila, oswajać go, uczyć czystości, poświęcać mu swój czas, jeździć na wizyty u weterynarza, porobić masę zdjęć, w miarę możliwości wspierać schronisko, fundację czy osoby nadzorujące, podczas szukania domu stałego.

Jeśli macie pytania, na temat DT. Lub coś pominęłam, a co wydaje się być dla was ważne, dajcie mi znać w komentarzu, chętnie odpowiem i uzupełnię wpis.

  • Warto, moi pierwsi tymczasowicze, 2 koteczki mieli po ok. 3 miesiące i odeszły oba. Bardzo to z mężem przeżyłam. Nie wiem czy nawet nie bardziej on niż ja. Potem pojawiła się nasza Czarna Kota, która była z nami 5 lat. Też przyszła na tymczas ale tak pokochała mojego męża (wszak ja ją tylko karmiłam, głaskałam, niuniałam…), że została z nami. Była jak nasz pies, nawet witała nas jak przyjeżdżaliśmy autem – cieszyła się jak Luna.Niestety była kotem wychodzącym, nie do upilnowania w domu i to ją zgubiło, w zeszłym roku wracała na kolację i już na nią nie przyszła…
    Kiedy urodziła się Lila, to znajoma zapytała czy nie moglibyśmy na chwilę pomóc schronisku i przygarnąć koteczkę po amputacji łapki (bo jej „właściciele” bez nogi już nie chcieli!). Koteczka była tak fajna i z ciekawym charakterem, że nadal na niej sypiam 😉 bo jest moją ulubioną poduszką – innego spania nie toleruje w nocy tylko z nami 😉
    Podsumowując, obecnie mam Fifi bez nogi, psa od wesela (też z historią) i małego czarnego kota, który jest od kuzynki (oczywiście na tymczasie ;))

  • U nas dom tymczasowy skończył się tym, że mamy 3 psy i 4 koty 🙂 Wszystkie poza jednym to znajdy 🙂