Książki i filmy

Droga do piekła – Przemysław Piotrowski

21 października 2017

„Droga do piekła” zabierze Cię w otchłań zła, gdzie trupi odór i kwaśna woń śmierci są jedynie finezyjnym zaproszeniem do skrzętnie skrywanej, mrocznej tajemnicy ludzkości…

John Pilar to były amerykański żołnierz. Jego najbliższa rodzina zostaje zamordowana w niesłychanie bestialski sposób. Mężczyzna zostaje oskarżony o popełnienie tego straszliwego czynu. Po głośnym, wywołującym masę skrajnych emocji, procesie, John zostaje skazany na karę śmierci.

Jego młodszy brat Lukas, od początku nie wierzy w winę Johna. Nawet my czytelnicy, jesteśmy o tym głęboko przekonani. Bowiem już na samym początku autor pozwala nam dostrzec, jak wielką miłością pomimo trwającego w ich małżeństwie kryzysu, John darzy swoją żonę i dzieci.

Dzień egzekucji Johna, jest początkiem dziwnych wydarzeń, które nie dają spokoju Lukasowi. Ciało Johna znika, pojawiają się za to sfałszowane dokumenty, oraz dziwne zachowanie naczelnika więzienia w którym John przebywał i został stracony, uruchamiają w głowie Lukasa alarm, który zmusza mężczyznę do rozpoczęcia prywatnego śledztwa.  Mężczyzna wykorzystuje swoje znajomości z dziennikarką Rose Parker. Niestety, oboje nie zauważają chwili w której zostają wciągnięci w coś o wiele większego, bardziej brutalnego i bezwzględnego niż dotychczas sądzili. Zaczyna się wyścig z czasem i walka o przetrwanie.


Książka Przemysława Piotrowskiego po brzegi wypełniona jest przemocą. Nie ma tutaj tematów tabu, brutalne zbrodnie, ludzie poddawani okropnym torturom i bestialskie sceny sexu, to nieliczne przykłady tego czego możemy się spodziewać podczas lektury „Drogi do piekła”. Dlatego uważam, że książka będzie odpowiednia dla dorosłych czytelników o nerwach ze stali, a także dla miłośników mocnych wrażeń. Choć przez większą część książki przeszłam bez większego uszczerbku, tak jej końcówka totalnie mnie rozbiła. Musiałam kilka razy się zatrzymać, poszukać chwili wytchnienia i zaczerpnąć literackiego oddechu w innej, nieco lżejszej lekturze.

W książce znajdziemy fajnie poprowadzony wątek kryminalny. Lukas wraz z dziennikarką Rose, rozpoczyna śledztwo. Na ich drodze od początku pojawiają się niebezpieczne komplikacje, ginie wielu ludzi, a jednak tej dwójce jedynie cudem udaje się uniknąć najgorszego. Do czasu, aż nie wpadną w pułapkę zastawioną przez ludzi po których nigdy by się tego nie spodziewali.

Wróćmy jednak do samego śledztwa. Podczas czytania tej książki odniosłam wrażenie, że autor wszelkie tropy opisał w taki sposób, aby zachęcić czytelnika do wyłapywania informacji i wyciągania swoich własnych wniosków. Choć bardzo szybko rozgryzłam kto co i jak, to uwierzcie mi, że wcale mi to nie przeszkadzało. Bowiem na drodze naszych bohaterów pojawiały się kolejne problemy z którymi trzeba było się zmierzyć.

Piekło przedstawione w książce na pozór nie odbiega od wyobrażeń setek ludzi. Rozgrzana do czerwoności lawa, pokraczne istoty, brutalne rogate diabły, oraz cierpiące i konające w wiecznym skwarze dusze grzeszników….

Ciężko opisać tę książkę w sposób aby zbyt wiele nie zdradzić. Dlatego powstrzymam się i więcej nic o samym piekle nie napiszę.

Podsumowując. 

„Droga do piekła” to brutalna książka, odkrywająca najgorsze cechy ludzi. Ludzi którymi rządzi pieniądz, a spełnianie swoich najgorszych i najmroczniejszych zachcianek jest na porządku dziennym. Momentami wydawało mi się, że autor dosłownie przekroczył granice. Zbyt szczegółowe opisy tortur, gwałtów, cierpienia nie tylko ludzi dorosłych ale także dzieci zmuszały mnie do odłożenia książki na półkę. Nie mogłam przebrnąć przez kilka momentów. Widocznie jestem zbyt wrażliwa i empatyczna, a wątki znajdujące się w tej książce nie do końca mi odpowiadały.

Książkę oceniam dobrze, choć nie jest ona idealnie dopasowana do moich czytelniczych gustów.