Bez kategorii | Książki i filmy

„Dyskretne Szaleństwo” szpitale psychiatryczne o których nie da się zapomnieć

16 września 2017

…wszyscy jesteśmy szaleni. Niektórzy z nas zachowują jedynie w tej kwestii większą dyskrecję.

Bardzo bym chciała aby wydarzenia umieszczone przez Mindy McGinnis w Dystretnym Szaleństwie, były tylko fikcją literacką, zmyśloną wizją piekła, w którym przyszło żyć pacjentom dziewiętnastowiecznych szpitali psychiatrycznych… ale niestety… to wszystko działo się naprawdę.

Grace, główną bohaterkę, poznajemy gdy będąc w ciąży trafia do szpitala psychiatrycznego. Zostaje tam umieszczona przez własnego ojca, wysoko postawionego amerykańskiego senatora, który za wszelką cenę chce ukryć nie tylko  ciężarną córkę przed wzrokiem ludzi, ale także fakt, że sam jest ojcem jej nienarodzonego dziecka.

Pomimo swojego błogosławionego stanu, Grace nie jest dobrze traktowana przez personel szpitala. Niewyobrażalna przemoc stosowana przez lekarzy i pielęgniarki, eksperymentalne metody leczenia, które więcej szkodziły niż pomagały, a nawet doprowadzały do śmierci pacjentów, bród, obrzydliwy zapach ludzkich ekskrementów i krzyki … to świat w jakim przyszło żyć i walczyć o przetrwanie, tej młodej kobiecie.

Jednak na jej drodze staje szalony lekarz, specjalista od psychologii kryminalnej, doktor Thornhollow. Dostrzega w Grace niezwykły potencjał i postanawia pomóc jej w ucieczce z tego strasznego miejsca.

Jeśli myślisz, że to koniec i nic cię już w tej książce nie zaskoczy to jesteś w błędzie. To dopiero początek, przed Grace i doktorem otwiera się okno na kolejne wyzwania, a ona sama będzie musiała się zmierzyć z demonami przeszłości…

Jestem na tak i troszkę na nie.

Z jednej strony niesamowicie podobało mi się nawiązanie do dziewiętnastowiecznych szpitali psychiatrycznych. (Przyznaję, że zainteresował mnie ten temat i troszkę poszperałam w czeluściach internetu, może nawet powstaną osobne wpisy? kto wie:)) Unaocznienie czytelnikowi faktu w jaki sposób traktowani byli pacjenci, oraz jak różnił się świat wyższych sfer od ludzi znajdujących się na skraju rynsztoka. Wątek kryminalny również był OK. Nareszcie pojawiło się coś innego co spójnie łączyło dwa światy. Często w  kryminałach jest tak, że autorzy stają się dosłownie zafiksowani na punkcie śledztwa, a życie codzienne bohaterów schodzi na dalszy, jak nie daaaleki, plan… Staje się szarym nieistotnym tłem.

Tutaj wszystko genialnie się ze sobą przeplata i łączy. Życie Grace w pierwszym przytułku, później ucieczka i nowe życie związane nie tylko ze śledztwami. Jednak jest pewne ale, które mogłabym pominąć, tylko, że gdybym to zrobiła, nie byłabym z tobą do końca szczera, a tego nie chcemy prawda?

Bardzo ale to bardzo ubolewałam, że wątek pierwszego szpitala był tak krótki. Zaczynając lekturę tej książki, zaczynałam ją z myślą właśnie o jednym z najstraszniejszych szpitali psychiatrycznych. Niestety ten wątek jak szybko się zaczął, tak szybko się skończył. Podobnie jest ze sprawą niektórych bohaterów których historie zostały nagle urwane a innych skrócone do minimum.

Podsumowanie

Mindy McGinnis stworzyła książkę, która od pierwszych stron działa na naszą wyobraźnię. Sięgając po Dyskretne Szaleństwo, nie jesteśmy już jedynie czytelnikami, stajemy się cichymi świadkami, którzy cofnęli się w czasie, i  mocno przeżywają horror pacjentów dawnych szpitali.

Tutaj nie ma czasu na nudę, ciągła akcja sprawia, że chcemy czytać, z każdą kolejną stroną to przybliżamy się do końca, to oddalamy o dwa kroki od rozwiązania zagadki, tracimy bliskich naszych bohaterów i tak samo jak oni cierpimy i przeżywamy stratę i ból.

Autorka nie tylko stworzyła coś fajnego, ale także przypomniała czytelnikom jak cierpieli ludzie w szpitalach psychiatrycznych, jak łatwo można było tam umieścić zdrowe osoby, czy te którymi nikt z bliskich nie chciał się już zajmować, uświadomiła również jak dzięki eksperymentom, sekcjom i wszelakim zabiegom rozwinęła się medycyna, a ludzie i tak umierali na kiłę czy inne choroby, dziś dobrze znane, wtedy jednak leczone nieskutkującymi zabiegami.

Jak widzisz książkę warto przeczytać. Warto wyrobić sobie o niej swoje własne zdanie, bo choć może nie przypadnie ci do gustu, to jednak sprawi, że nie przejdziesz obojętnie obok brutalnej historii i przeszłości ludzkości.

  • Uwielbiam książki i filmy, w których pojawia się wątek szpitala psychiatrycznego (nie wiem dlaczego ;)), ale rozczarowałaś mnie pisząc, że szybko się on tu urywa…

    • Ale i tak warto po tą książkę sięgnąć, nasza bohaterka z jednego szpitala trafia do drugiego o lepszych warunkach i żałuję że nie było więcej tego gorszego… także gdzieś ten szpital i osoby chore psychicznie ciągle się kręcą, jednak nie ma już tak brutalnych praktyk jak w tym pierwszym.