Książki i filmy

Gorące książkowe premiery, te daty trzeba znać [Lipiec i Sierpień]

21 lipca 2017

W życiu każdego mola książkowego pojawia się czasem taka chwila, w której zwykłe kupowanie/wypożyczenie i czytanie książek już mu nie wystarcza. Owszem półki uginają się pod ciężarem „nowego towaru”, mąż/żona załamuje ręce i obmyśla nowe sposoby aby skutecznie odciąć robaczka od bookowego dilera…. Ale to jeszcze nie jest to. To już spowszedniało (choć dobra książka nadal porywa, wzbudza skrajne odczucia). Co tam lekkie wzburzenie poziomu adrenaliny, z chwilą przemycania nowego zakupu, tutaj chodzi o emocje, Emocje przed duże E.

I tak każdy bookowy wormsik, dochodzi do chwili w której katuje się oczekiwaniem. Które podobno (o ile nie przedłużane w nieskończoność) może być całkiem przyjemną torturą. W szczególności, kiedy czekamy na ….. gorrrrącą premierę dobrego booka!

Więc dzisiaj zapodaję specjalnie dla was, kilka gorących dat!

31 lipca (Zysk i S-KA)

„Wybiegam z budynku i szybko reguluję rachunek, wręczając taksówkarzowi
dwie dychy napiwku. Nie patrzę mu w oczy, by nie dostrzec w nich cichej
satysfakcji. Jest tak, jak przypuszczał – wróciłam sama. Może po prostu
wyglądam jak osoba, na którą nikt nie czeka?”

Jagoda ma dwadzieścia siedem lat i sporą dozę uporu, by udowodnić
wszystkim, że świetnie sobie radzi. W rzeczywistości jednak, gdy
wieczorem wraca do swojego pustego mieszkania, nawet wymiana spalonej
żarówki przekracza jej możliwości. Wraz ze sztucznym uśmiechem zdejmuje
z twarzy maskę pracownika roku i wybiera numer najlepszej kumpeli.

Przypadkowe spotkanie na ulicy sprawa, że Jagoda zaczyna myśleć o życiu
w odmienny sposób. Targana rozterkami uczuciowymi, będzie musiała
odpowiedzieć sobie na pytanie, ile można i jak wiele warto mieć.
Nie widując gwiazd to opowieść o relacjach – z przyjaciółmi, rodziną,
szefem. I o nieproszonej miłości, dzięki której gwiazdy świecą tak
jasno, że nie są w stanie przysłonić je nawet najcięższe chmury.

 

30 sierpnia (MG)

Jest to bowiem piękna proza łącząca świat pszczelarski, naukę i filozofię. Praktyczny podręcznik biologii pszczół, a jednocześnie literacka apoteoza przyrody. Dzięki interdyscyplinarnemu podejściu książka zarówno dla specjalistów, jak i tych, którzy dopiero wczoraj zainteresowali się pszczołami.
Maurice Maeterlinck w niezwykły sposób łączy ze sobą świat rzemiosła pszczelarskiego, nauki, filozofii, poezji i świetnej prozy. Trzymając się własnej maksymy, mówiącej, iż „jest tyle rzeczywistych cudów w ulu, że nie potrzeba wymyślać nowych”, autor z niezwykłą skrupulatnością i bogactwem faktów odsłania przed nami kolejne sceny życia pszczół. Siłą napędową tego traktatu, jest próba dotarcia do samego źródła, które autor nazywa „duchem ula”.
dr Jakub Glapan

Odkrywając poza nami ślad prawdziwej inteligen­cji, doznajemy czegoś w rodzaju wzruszenia, jakie ogarnęło Robinsona, kiedy znalazł odbicie ludzkiej stopy na piasku swej wyspy. Czujemy się mniej samotni na Ziemi, niż sądziliśmy. Starając się zdać sobie sprawę z inteligencji pszczół, studiujemy na nich przejawy substancji najcenniejszej, jaką posiadamy sami, natrafiamy na atom tego cudownego fluidu, który, gdziekolwiek się znajdzie, ma magiczną zdolność przeistaczania ślepej konieczności w czyny świadome, własność organizowania, uszlachetniania, zwielokrotniania życia, trzymania w zawieszeniu brutalnej siły śmierci w sposób iście nadludzki i odwracania koryta tej niedostrzegalnej fali, która zmiata wszystko, co żyje, w przepaść zapomnienia i niebytu.
Maurice Maeterlinck

7 sierpień (Gmork)

Marek Suchocki „Suchy”, boss suwalskiego półświatka, dowiaduje się, że jego najgroźniejszy konkurent wychodzi z więzienia. Nie czekając na dalszy rozwój wypadków, wraz ze swoimi wiernymi ludźmi postanawia raz na zawsze stawić mu czoło. Porachunki kończą się tragicznie – Marek spada ze schodów i doznaje silnego wstrząsu mózgu. Kiedy po tygodniowej śpiączce odzyskuje przytomność, okazuje się, że jego grupa została rozbita, a wszystkie pieniądze zarobione przez lata przestępczej działalności zniknęły. Jego przeciwnik, przez swoje brutalne i bezkompromisowe dokonania ochrzczony niegdyś przez media Grzesznikiem, daje się poznać jako genialny, niesamowicie inteligentny psychopata, który nie zna litości. Stawia Suchego przed wyborem – albo ustąpi, albo zostanie mu odebrane wszystko, czym tylko kiedykolwiek się cieszył. Na domiar złego, wkrótce po wypadku ujawniają się nowe, przerażające zdolności Marka…

 

11 sierpnia (Psychoskok)

Główną bohaterkę powieści poznajemy w momencie, kiedy budzi się leżąc w szpitalnym łóżku. Jak się tu znalazła? I dlaczego? Kim są ludzie wokół niej? Kim jest ona sama…? Czy Monika Palmer jest rzeczywiście Moniką Palmer? Amnezja spowodowała, że dziewczyna nie wie co jej się właściwie przytrafiło. Tę prawdę pozwalają jej odkryć poszczególne osoby stawiane na jej drodze przez samo życie, mnóstwo poszlak w postaci gazet i listów, a także niespodziewane przebłyski w pamięci.
,,Nić Ariadny” to niezwykle ciekawa i zasługująca na uznanie opowieść o szukaniu prawdy, podążaniu po nitce do kłębka. Szybka akcja, nieoczekiwane zwroty akcji i melancholijne retrospekcje sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem, będąc wciąż zaskoczonym.
Lidia Tasarz posłużyła się narracją pamiętnikową, pierwszoosobową. Dzięki temu uzyskała efekt pełnej subiektywizacji zdarzeń, a co za tym idzie – umożliwiła czytelnikowi przeżywanie wszystkich rozterek, zdarzeń i uczuć razem z bohaterami.

Ciekawa jestem na jakie premiery czekacie Wy? Koniecznie napiszcie mi w komentarzu 🙂

  • Ojacie! Trzymam zatem rękę na pulsie. Ostatnia książka może być super! Ale pierwsza też spoko. Zainteresowały mnie, chociaż aż tak często nie czytam polskich autorów 😉 Pamiętam czasy, kiedy pracowałam w bibliotece. Cały czas orientowałam się w nowościach książkowych, teraz już niestety nie.

  • Ja nie czekam na premiery… czytam to co akurat w oko mi wpadnie 🙂 a od Ciebie wpadł mi Grzesznik… poszukam go po premierze 🙂

  • Ja jak zawsze ze wszystkim do tyłu, więc nowości książkowych też nie ogarniam (chyba że w grę wchodzą mojego autorstwa 😉 ).