Podróże

Ustroń aktywnie, czyli najlepsza rozrywka nie tylko dla seniorów

11 czerwca 2017

Kto nas obserwuje na Facebooku i Instagramie, ten wie, że zeszły czwartek, razem z Młodą i jej klasą, spędziłam w Ustroniu. I już na samym początku, biję ukłony przed każdym nauczycielem, który wyrusza z naszymi pociechami, na wycieczki, wyjazdy, kolonie i zielone szkoły. Okiełznanie ponad 20 osobowej grupy, rozbieganych i szalejących dzieciaków, wcale nie jest takie łatwe, proste i przyjemne, jak mogłoby się wydawać.

Choć nasza grupa była nadzwyczaj grzeczna, to przyznaję, że zdarzały się chwile, w których żałowałam, że nie mam oczu z każdej strony głowy. Jednak nie o tym chciałam wam dzisiaj opowiedzieć, a o cudownym miejscu w którym aktywnie spędziliśmy cały dzień.

Ustroń jedna z najbardziej popularnych miejscowości wypoczynkowych Beskidu Śląskiego, to miejsce wypełnione po brzegi szklakami turystycznymi, szlakami spacerowymi czy uzdrowiskami. Jednak w tym pięknym miejscu, rozrywkę znajdą nie tylko seniorzy, oraz ludzie rozmiłowani w pieszych wycieczkach, wysoki poziom rozrywki i aktywności fizycznej, odnajdą tutaj także rodziny z dziećmi. A jak wiadomo, gdzie dzieci, tam muszą być atrakcje 😉

Na pierwszą atrakcję, nasze dzieciaki miały zaplanowany park linowy, który mieści się w pięknym lesie na Równicy. 5 tras o różnym stopniu trudności, z wieloma atrakcjami, przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi adrenaliny i wysokości. Młoda z jedną grupą dzieci, została przydzielona do trasy zielonej. Najłatwiejszej, podzielonej na 14 atrakcji. Choć w zeszłym roku, w innym parku przechodziła trasę na większej wysokości, to przyznam szczerze, że nie byłam pewna jak sobie poradzi po tak długiej przerwie i w dodatku bez taty, którego obecność dodaje otuchy i odwagi 😉 Trasa zielona mierzy 72m długości i jest „uczepiona” nad ziemią na wysokości od 1m do 2m.  Druga grupa, wybyła na trasę niebieską z 20 atrakcjami, o średniej trudności. Ta trasa była już uwieszona na wysokości od 2m do 10m, oraz mierzyła 153m długości.

Dodatkowo w parku znajdziecie trasę żółtą, czerwoną i czarną. Jak widzicie nuda w tym miejscu nie grozi ani dzieciakom, ani starszym poszukiwaczom przygód i adrenaliny.

Młodej park linowy, tak bardzo się spodobał, że już planuje kolejną wycieczkę do tego miejsca, i podbój trasy niebieskiej 🙂 Mam nadzieję, że uda nam się wygospodarować troszkę czasu już w sierpniu. Bo przyznam się wam szczerze, że zachwyciło mnie to piękne miasteczko.

Po krótkiej przerwie, znowu podzieleni na dwie grupy, wyruszyliśmy na turniej strzelecki. Jedna grupa (w tym Ania) strzelała z łuku, druga z broni pneumatycznej. Wszyscy instruktorzy, zarówno w parku linowym jak i na strzelnicy, mają bardzo dobre podejście do dzieciaków. Umiejętnie podpowiadali, wspierali i motywowali dzieci, gdy te miały problem z przejściem trasy czy nie potrafiły odpowiednio wycelować z łuku.

Co ważne, wszystkie atrakcje mieszczą się bardzo blisko siebie. Dlatego jeśli wybieracie się szlakiem na szczyt Równicy, możecie być pewni, że wysiłek nie pójdzie na marne i każdy zostanie nagrodzony godziwą rozrywką i pysznym jedzeniem ;D

Myślicie, że to koniec atrakcji? Co to, to nie! Po pysznym obiedzie, przed nami pozostał jeszcze zjazd na torze saneczkowym i kino 7D. Choć muszę przyznać, że z tej drugiej części naszej wycieczki, zdecydowanie wygrały saneczki 🙂

Jeśli chodzi o ceny, to wszystkie atrakcje naprawdę nie kosztowały nas fortuny (i wcale nie mam tutaj na myśli, cen dla szkół i większych grup). Spokojnie na taki wypad, może sobie pozwolić każda rodzina. A teraz na koniec zostawiam linki (i wybrane przeze mnie ceny atrakcji), które mogą się wam przydać 🙂 

Strzelnica Ustroń 

5 strzałów z łuku – 8zł

Park Linowy na Równicy

trasa zielona – 25 zł (2 przejścia)

Na Równicy znajdziecie również PAINTBALL

Tor saneczkowy

bilet – 10 zł

dzieci do lat 8 – zjazd mają za darmo (jednak muszą zjechać z osobą dorosłą)

Kino 7 D

bilet normalny – 14 zł

dzieci do lat 8 – 50% zniżki

  • Odważna jesteś, ja nie wzięłabym na siebie takiej odpowiedzialności 😀 Przepiękne okolice, wychowałam się w Beskidach, w Rajczy, w Ustroniu nigdy nie byłam. Jestem pewna, że cała klasa zadowolona z tak wspaniałej wycieczki! Szkoda tylko że na obiad faszeruje się dzieci mięsem 🙁 Sliczne zdjęcia porobiłaś. Pozdrawiam 🙂
    http://altealeszczynska.blog

    • Dziękuję 🙂 Faktycznie trzeba zdobyć się na odwagę, jednak nie było tak źle jak z początku myślałam : )

  • Maluch w domu

    Widoki piękne. I również podziwiam nauczycieli jeżdżących na zielone szkoły. Dzisiejsze czasy są ciężkie pod tym względem.

  • Mama Tosiaczka

    Fantastyczne miejsce. Sama bym pojechała na taką wycieczkę 🙂

  • Podobnie jak jedna z poprzedniczek wolę dół od góry 🙂 Chociaż nie…zdecydowanie wolę nadustońskie 🙂 szczyt…ale nie Równicę, na której latem jest jak na Krupówkach 🙂
    Znam U. od podszewki 🙂 od dziecka. Kiedyś chodziliśmy na Równicę, żeby się jagód najeść…było jedno schronisko, nie było tłumów, a na pewno nie było innych atrakcji ponad widoki…
    To też jest trochę tak, że mieszkaniec patrzy z innej perspektywy…i trzeba zaakceptować, to, że żyje się w miasteczku turystycznym, głośnym miasteczku turystycznym 🙂
    ps. proponuję zimę:) stoków w samym Ustroniu dużo nie ma, ale są miejsca noclegowe, o które w tym czasie trudno w Wiśle, czy Istebnej, a korki na południe zaczynają się w Ustroniu 🙂

    • No tak mieszkając w miejscowości turystycznej, spojrzenie ma się inne 🙂 Wszak obserwujesz te widoki o każdej porze roku 😀 i odczuwasz napór turystów 😀

      • Napór 🙂 piękne obrazowe słowo 🙂

  • Justpoint Ofview

    Fajny pomysł na wycieczkę! Dawno nie byliśmy w Ustroniu a mieszkamy całkiem niedaleko, trzeba będzie zaplanować jakiś wakacyjny weekend tam 🙂

  • Karolina Jarosz Bąbel

    Super zabawa i atrakcje. A co do opiekunów grup. Kiedyś chciałam zostać opiekunem na koloniach, jednak jest to tak duża odpowiedzialność, że zrezygnowałam 😉

  • Osobiście za Ustroniem nie przepadam, z dwojga złego bardziej wolę Wisłę. Ale najbardziej to lubię odwiedzać Istebną i Koniaków. Są nieco spokojniejsze i ładniejsze (niestety architektura Ustronia jest mocno specyficzna i nieco psuje górską panoramę okolicy).

    • Do Wisły też mamy w planach małą i krótką wyprawę 🙂 Samego miasteczka, jeśli chodzi o Ustroń nie widziałam,jedynie widoki z Równicy bardzo mnie zachwyciły i masa atrakcji, która tam jest 😉

  • W tamtych okolicach jeszcze nas nie było, ale widzę, że i naszej młodej by się spodobało 🙂

  • Wygląda na to, że wszyscy super się bawili! Mimo, że sama jestem w połowie przygotowań na wycieczkę dookoła Australii (będzie o tym na blogu), to zatęskniłam za Polską czytając Twój wpis i oglądając zdjęcia!! 🙂

    • O wooow, aż ci zazdroszczę normalnie ! Będę obserwować ! 🙂

  • Świetna ściąga dla wybierających się w te okolice, czyli na przykład dla nas;)

  • Znam Ustroń ; zarówno górę jak i dół bo mieszkam stosunkowo niedaleko 🙂 Wolę jednak dół, czyli miasteczko- zaraz obok jest Wisła – to miejsca naprawdę urocze! A pierwsze kolonie w swoim życiu spędziłam w Ustroniu właśnie- wydawało mi się wtedy, że to baaardzo daleko od domu- jakież było moje rozczarowanie, lata później 😀

  • Katarzyna Mirek

    Widzę, że zabawa była bardzo fajna 🙂 W życiu bym nie pomyślała, że miejscowości w klimacie górskim są dla seniorów… Raczej bardzo aktywnych młodych ludzi

    • Bardziej tutaj chodzi o uzdrowiska, z których ustroń słynie 😉
      zabawa była przednia 😉