Lifestyle

A podobno to faceci są wzrokowcami …

26 kwietnia 2017

Faceci doceniają kobiece piękno, to niezaprzeczalny fakt, potwierdzający, że są wzrokowcami. Jednak to my Baby, zdecydowanie wymiatamy pod tym względem! Serio!

Od razu, na samym początku i jeszcze na wstępie zaznaczam!

W ramach powstawania tego wpisu, żadne męskie,damskie i tym bardziej „oko” Pana Małża nie ucierpiało! 

Tekst powstał z codziennych obserwacji i …. moich doświadczeń osobistych, bliższych czy dalszych (a nie badań nad … okami) 😀 

Zresztą przeanalizujmy kilka (niezaprzeczalnych) faktów, potwierdzających owe stwierdzenie, mówiące, że to my kobiety częściej i intensywniej używamy zmysłu wzroku, niż nasi drodzy panowie. Jak przeczytaliście na górze tego wpisu, panowie (tak, tak o was mowa) doceniają pozytywy naszego wyglądu. Tu nóżka, usteczka (cyc), zgrabne dłonie… A my? Nosz, nie wmówicie mi przecież, że nie patrzymy, nie obserwujemy, nie doceniamy piękna? O ile panowie doceniają ludzkie (babskie) piękno, tak nam samym, podoba się wszystko. I usilnie do tego piękna dążymy, co widać choćby na naszych profilach Insta…

Dobra, ale do rzeczy…

My kobiety kupujemy (w większości) oczami, dowodu nie trzeba daleko szukać, wystarczy, że powrócicie (panowie w szczególności wy) pamięcią do ostatniej, wspólnej wizyty w Pepco lub w Ikea… Panowie, jak bardzo baliście się o stan waszego portfela (o przeładowaniu samochodu, wspominać nie będę)? Panie, a wy (?) jak często biłyście się z myślami, podczas gdy wasza wyobraźnia ustawiała kolejną świeczkę, wazonik, na przepełnionej już komodzie? Czy łatwo było oderwać wzrok od tysięcznej poduszki, której „jeszcze nie macie” [- Kotuś,po co ci to, przecież mamy tonę poduszek? – Ale takiej jeszcze nie mam!]

To my lubimy otaczać się ładnymi (ba! pięknymi i wyjątkowymi!) przedmiotami, połączmy to z powyższym przykładem, dodając jedynie, że absolutnie wszystko, co piękne, pastelowe, widziane u kogoś na Insta, jest nam POTRZEBNE, dosłownie MUSIMY to mieć, i to dyskusji nie podlega.

To MY BABY obserwujemy jak która jest ubrana, czy ta spod 4 zrobiła sobie nowe hybrydy (wyjaśnienie dla Panów, rodzaj manicuru, który nie zedrze się po jednym dniu), a ta spod 7 obcięła włosy…

W dodatku My Kobiety, widzimy wszystko! Spróbuj się przy nas, nieszczęsny mężczyzno (mężczyzno naszego życia, miej się w szczególności na baczności) obejrzeć za inną, lub choćby zerknąć w jej kierunku, a od razu sprowadzisz na siebie męki….  (piekielne przy tym co cię czeka to pikuś). Tu nie ma nic do dyskusji, wiedz, że chociaż nic czasem nie mówimy (a widzimy, oj widzimy) to w naszych głowach zaczyna kiełkować misternie złożony plan tortur.

My kobiety, mamy jeszcze jedną tajną broń (która uaktywnia się w chwili gdy stajemy się mami). Otóż nasze wewnętrzne oko, dosłownie ewoluuje (i mnoży się niemiłosiernie). Nie jest już tylko cichym podszeptem naszej kobiecej intuicji. Po porodzie przed kobietą nie da się niczego ukryć, o czym niejednokrotnie przekonają się nie tylko dzieci 😀

Jak złożymy to wszystko w całość, to wychodzi, że to jednak my w większości polegamy na wzroku. To nasze kobiece oczy nami rządzą. Koniec kropka 😀

No temat wyczerpany, chyba, że macie jakieś pomysły popierające moją tezę ? A może całkowicie się z nią nie zgadzacie ?

  • Jak tak to czyta to faktycznie stwierdzam, ze to my jesteśmy wzrokowcami 🙂 Planując zakup nowych butów czy cuś przeciez najpierw obserwuję czym chodza inne kobiety 🙂

  • Trudno się nie zgodzić 🙂

  • Też jestem wzrokowcem 🙂

  • Kamila Posobkiewicz

    No jasne, że tak! Jednak chyba inna część mózgu u kobiet sygnały wzrokowe przetwarza, niż u facetów 😉.

  • hah zgadzam się z Tobą w stu procentach :))) Ja jeszcze jem oczami 😀

    • o tak ! faktycznie, ne ma nic lepszego od ślicznej muffinki 😀