Rynek wtórny, pierwotny czy budowa ? – krótki poradnik o trudnych wyborach i przewodnik po budowie

Myśląc o przyszłości, mam przed oczami piękny dom, z dużym ukwieconym ogrodem i psem. Dom ten nie musi być olbrzymi, a nawet nowoczesny. Ma być wypełniony śmiechem, szczęściem i pysznymi zapachami. Ma w nim mieszkać miłość, nasza rodzina. Drzwi mają się nie zamykać, przepuszczając każdego kto będzie tego potrzebował.

Właśnie takie mam wyobrażenia jeśli chodzi o nasz przyszły dom. Aktualnie jesteśmy na etapie rozmyślania, planowania i  szukania informacji, o domach, o rynku wtórnym, działkach i o budowie domu. Staramy się zebrać ich jak najwięcej, aby w chwili ostatecznej decyzji, mieć pełen obraz każdej możliwej opcji.

Rynek pierwotny

To nic innego jak dom lub mieszkanie, świeże jak poranne bułeczki, i dopiero co postawione przez dewelopera. Niedaleko nas, powstało dosłownie kilka osiedli, postawionych w zawrotnym tempie, przez jednego dewelopera. Niby wszystko pięknie i cacy, jednak te domy praktycznie niczym się nie różnią. Są budowane na jedno kopyto, na małych działkach, w sposób, aby na jak najmniejszej powierzchni, zmieścić jak najwięcej domków.

Jakiś czas temu, byłam u znajomej, która mieszka na jednym z tych „osiedli”. Uliczki były tak wąskie, że miałam problem, z wykręceniem z miejsca postojowego, małą astrą, nie mówić już i nawet nie myśląc jakie problemy muszą mieć kurierzy czy firmy rozwożące meble. Wyglądając przez okno, dosłownie widać co robi w kuchni sąsiad, a wychodząc na podwórko,jesteśmy otoczeni z każdej strony, oknami pozostałych …

Jasne są osiedla deweloperskie, niczym z bajki. Jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że to piękna i nowa bajka, ale niestety nie dla nas.

Jeśli jesteście zainteresowani rynkiem wtórnym, lub macie problemy z deweloperem, w takiej sytuacji korzystna okazać się może pomoc prawna. Kancelaria zajmująca się waszą sprawą, rozwieje wszelkie wątpliwości, pomoże wam wygrać z nieuczciwym deweloperem.

Rynek wtórny

Czyli do wyboru, do koloru. Domy, małe duże, kamienice, bliźniaki. Nowsze, starsze, przy drodze, na obrzeżach. Nic tylko przebierać i wybierać. Niby wszystko pięknie ładnie, ale nawet do takiego zakupu musimy być dobrze przygotowani. Jak?

Rynek wtórny, ma niższe ceny niż pierwotny. To zdecydowany plus. Jednak, są to domy stare. Często pamiętające młodość naszych dziadków, czy nawet pradziadków. Dlatego możemy się spodziewać remontu, już na starcie. Pewnie dużego remontu, wliczając w to stan całego budynku, a nie wnętrza. Stare domy, mają stare dachy. Stare dachy, pokryte są najczęściej szkodliwym eternitem. Czyli stary dom, to skarbonka i to często, skarbonka bez dna.

Jednak rynek wtórny ma tak samo wiele plusów jak i minusów. Opcja do przemyślenia 🙂

Budowa

O ile jesteśmy finansowo gotowi na budowę domu, to o tyle możemy być spokojni, że efekt końcowy w 100% nas zadowoli.

Najważniejszym i najistotniejszym punktem, na naszej budowlanej check liście, musi być działka. Jej lokalizacja, ułożenie, a nawet sąsiedztwo, musi nam odpowiadać, bez tego ani rusz. Kolejną sprawą jest papierologia, wszelkie pozwolenia, dokumenty i wiele innych świstków, bez których nie rozpoczniemy budowy.

Kolejny krok to wybór i zakup projektu domu, tutaj znów czeka nas papierologia, tyle, że z udziałem projektanta. Może to być projekt indywidualny, wykonany specjalnie dla nas, lub powtarzalny, czyli taki, który może zakupić 100 innych Kowalskich. Oba projekty, różnią się między sobą, wieloma czynnikami, jednak najważniejszym z nich jest cena. Przy projekcie indywidualnym, musimy liczyć się z o wiele większym wydatkiem, niż w tym drugim przypadku.

Na tym etapie, warto również pomyśleć, o zagospodarowaniu działki (gdzie będzie szambo, wolnostojący garaż, czy droga dojazdowa).

Przyłącza, czyli mam działkę, projekt domu, musimy mieć wodę i prąd, gaz. Najprostszym sposobem, i najszybszym, jest zakup działki, które takowe przyłącza posiada. Jednak jeśli nasza wybrana, idealna działka, jest goła i wesoła, we własnym zakresie musimy uzyskać wszelkie stosowne pozwolenia. Papierologii ciąg dalszy.

Z wszystkimi zdobytymi papierami i pozwoleniami, udajemy się na bitwę ostateczną, w celu uzyskania pozwolenia na budowę domu. Jeśli nic nie stanie nam na przeszkodzie, a ilość wymaganych kartek, będzie się zgadzała, możemy rozpocząć budowę domu.

I jeśli myślicie, że to koniec decyzji i trudnych wyborów, mylicie się. To wszystko dopiero przed wami.

Zaczynamy budowę.

Stan zerowy.

Mamy już działkę, piękną, wymarzoną. Wszystkie dokumenty zgromadzone. Nadeszła pora, na rozpoczęcie budowy. Stoicie i wpatrujecie się w jeszcze pustą działkę, oczami wyobraźni patrząc na wasz wymarzony dom.

  • Prace ziemne,
  • Prace fundamentowe,
  • Wykonanie piwnic, wraz ze stropem nad piwnicami,
  • Jeśli nie ma piwnic to wykonania tak zwanej podłogi na gruncie, wraz z jej warstwami, w tym podkładu betonowego i izolacji, oczywiście bez docelowego wykończenia.

Warto tutaj się zastanowić, jakiego betonu użyjemy do fundamentów, wylewek, na rynku funkcjonuje wiele firm, oferujących najlepszej jakości beton. Jedną z nich jest przykładowo firma Cemex.

Taki beton, możemy wykorzystać także w dalszych pracach , np przy projektowaniu kuchni, przedpokoju, czy biura, wykorzystując piękne posadzki betonowe.

Stan surowy otwarty.

Czyli coś zaczyna się dziać, widzimy pierwsze efekty i zaczątek, naszego domu.

  • Roboty związanie ze wznoszeniem ścian.
  • Prace związanie z wykonanie stropów.
  • Roboty związanie z wykonaniem kominów.
  • Betonowanie schodów.
  • Wykonanie więźby.
  • Wykonanie dachu z wstępnymi warstwami pokrycia dachowego np. z papy.

Stan surowy zamknięty.

  • Wstawienie stolarki okienno-drzwiowej.
  • Realizację docelowego pokrycia dachowego.
  • Stawianie ścianek działowych.

„Wykończeniówka” – czyli jesteśmy na finiszu

  • Elementy prac wykończeniowych.
  • Wykonanie instalacji wewnętrznych.
  • Wykonanie przyłączy.
  • Wykonanie podejść, podjazdów i tarasów.
  • Wykonanie ogrodzenia.
  • Wykonanie dodatkowych izolacji, mebli, urządzeń, zabudowy, itp.

Na chwilę obecną jesteśmy rozbici, pomiędzy rynkiem wtórnym, a budową domu. Zastanawiamy się, szacujemy. Ale nadal tkwimy w zawieszeniu. Widocznie to jeszcze nie jest nasz czas, na podjęcie tej niesamowicie ważnej decyzji.

A jakie jest wasze zdanie na temat budowy domu?

pozdrawiam

P.