Seria ENDGAME – Wezwanie – Klucz Niebios – Reguły Gry – Wydawnictwo SQN

Ziemianie to mrówki, które niszczą wszystko, co staje na ich drodze, zabijają się wzajemnie bez powodu i gapią zbyt długo w swoje odbicia w lustrach.

Dwanaście starożytnych ludów. Brutalna gra. Dwunastu graczy. Jeden zwycięzca. W rękach graczy znajdują się losy całego świata.

Seria książek Endgame, nie podeszła mi na samym początku. Czytało się opornie, trudno, wręcz ociężale. Nie mogłam się przyzwyczaić, że zamiast jednego głównego bohatera, tutaj mamy ich aż dwunastu! Każdy z nich na swój sposób jest wyjątkowy, każdy do całości wnosi coś swojego, coś wyjątkowego. A przez to wszystko nie mogłam zdecydować, któremu bohaterowi mam kibicować! Totalny haos i mętlik 🙂

Książki są niezwykle brutalne, sceny „wyżynania” się graczy, opisane są jak dla mnie dość szczegółowo, więc troszkę nie pojmuję, faktu przeznaczenia tej serii, jako książek młodzieżowych.

Wezwanie

Dwanaście tysięcy lat temu, na ziemię zeszli „bogowie (choć dla mnie lepiej brzmi „ufoludki”). Z ogromnego pragnienia posiadania złota (czy czego tam jeszcze), stworzyli ludzi (12 ludów/cywilizacji), aby te kosztowności, im dostarczali. W chwili gdy mieli wszystko czego tylko chcieli, opuścili ziemian i zniknęli na kolejne tysiące lat. Ale tak pięknie być nie może. Kosmici, bogowie czy ufoludki,(jak zwał tak zwał) zanim odeszli tak na dobre, obiecali, że powrócą, a gdy tak się stanie, rozpocznie się gra, od której przebiegu będą zależały losy ludzkości.

Przez kolejne lata, stulecia, każdy z dwunastu ludów, wybierał jednego „przedstawiciela” – Gracza. Gracz ten od najmłodszych lat, poddawany był morderczym szkoleniom i treningom. Od dziecka uczono go jak zabijać, obsługiwać się bronią, kamuflażem, jak nie mieć litości, i jak dążyć do celu…. po trupach. Miano Gracza, przechodziło na kolejne osoby, z pokolenia na pokolenie. Aż do dnia,  w którym spadły meteoryty. Rozpoczęła się GRA.

Dwunastu zawodników, nastolatków (poniżej 20 r.ż.) musi odnaleźć trzy klucze, które są rozlokowane po całej ziemi. Jedni zawierają sojusze (które i tak, dobrze wiedzą, będą musiały zostać zerwane) inni trzymają się na uboczu, w cieniu. Nie ma zasad, nie ma reguł. Rozpoczyna się makabryczna walka z czasem, i pozostałymi zawodnikami. Przegrany traci nie tylko życie, wraz znim umiera/wymiera cały jego ród.

Klucz Niebios

Jednemu z uczestników udało się zdobyć pierwszy klucz, klucz Ziemi. Przy życiu pozostała 9 graczy. Jednak w rozgrywkę wtrąca się CIA. w tej części w graczach zaczyna się tlić wiara w to, że ENDGAME może zostać zatrzymane, a istoty stojące za tą niezwykle krwawą grą, pokonane. W dodatku pojawi się nowa tajemnicza postać. Kto to? Będziecie musieli przeczytać 🙂

W tej części dzieje się bardzo, bardzo dużo (choć w poprzedniej, na brak ciągłych wydarzeń, nie mogliśmy narzekać), dlatego czytało mi się ją o niebo lepiej niż ENDGAME. Pewnie to wynika też z faktu, że przywykłam do takiej ilości osób 😉

Reguły Gry

Startują poszukiwania klucza Słońca. Liczba zawodników po raz kolejny się zmniejszyła. Zostali najwytrwalsi, najbardziej zdeterminowani. Kolejny bardzo dynamiczny i brutalny tom, całej serii Endgame. Bardzo ciężko tutaj napisać coś więcej, aby wam nie zaspojlerować 😀 Pięciu pozostałych przy życiu graczy, wprowadza własne zasady gry. Koniec z biegiem na oślep, walka musi trwać, jednak reguły też muszą być. Do wielkiego finału już coraz bliżej.

Co do tej części, jednego możecie być pewni – zakończenie wbije was w fotel, sprawi, że szczęka wam opadnie. A seria tych książek, stanie się jedną z lepszych na waszych pólkach.


Jesteśmy ludźmi. Mamy jedno życie i powinno się je szanować. Dlatego zabijanie musi być przemyślaną, świadomą decyzją.

Seria ENDGAME, to bardzo brutalna seria, która (o dziwo!) jest przeznaczona dla młodzieży. Podczas czytania, niejednokrotnie włos zjeżył mi się na rękach, głowie i gdzie tylko mógł, a samo zakończenie, jak już wspominałam, wbiło mnie w fotel.

Choć na samym początku, podczas czytania pierwszego tomu, byłam nieco negatywnie nastawiona, to podczas czytania kolejnych stopniowo moje uczucia ocieplały się, aż całość bardzo mi się spodobała 🙂

Moja ocena 

8/10

Wydawnictwo SQN