Piąta Pora Roku – N.K. Jemisin – Wydawnictwo SQN

To już?! Koniec ?! Jak to?! – typowe stwierdzenia, dla książek, które są tak dobre, że aż za szybko się kończą 😉

Byłam pewna, że do końca książki zostało mi jeszcze kilka dobrych stron, kiedy jednak, po odwróceniu kartki, natknęłam się DODATEK !!!! Mój mózg otępiał, myśli oszalały, a ja… ja chciałam … WIĘCEJ !

Książka „Piąta Pora Roku”, to książka zawierająca typowe dla książek fantasy schematy. Mamy tutaj ludzi, obdarzonych pewnymi mocami. Dziwne człekopodobne istoty (zjadacze kamieni). Świat, który co jakiś czas ulega „zniszczeniu”, rozpoczynając wśród ludzi, walkę o przetrwanie.

Tak naprawdę, nie wiem od czego by tu zacząć, tą recenzję, abyście zrozumieli o co dokładnie chodzi w tej książce. Po prawdzie, autorka wrzuca nas, do wykreowanego przez siebie świata, którego schemat działania, poznajemy w miarę czytania. Dlatego, polecam zacząć lekturę od DODATKU, który znajdziecie na końcu książki. Wyjaśnione tam pojęcia, jak i spis wszystkich „Piątych Pór Roku”, ułatwią wam czytanie 😉

„Rozpoczął się czas końca.
Rozpoczął się wielką czerwoną wyrwą biegnącą przez środek kontynentu i plującą popiołem.
Rozpoczął się śmiercią syna i porwaniem córki.
Rozpoczął się zdradą i zaognieniem ran.
Oto Bezruch, przywykły do katastrof świat, gdzie mocą ziemi włada się jak bronią. I gdzie nie ma litości.

Essun, kobieta z pozoru zwyczajna, za nic ma nadchodzącą zagładę. Jej mąż właśnie jedno z ich dzieci zabił, a drugie uprowadził. Pogrążona w żałobie i rozdarta rozpaczą, przemierza dogorywający świat. Jest zdolna dokonać jeszcze większych zniszczeń, jeśli pomoże jej to odzyskać córkę.  „

Historia trzech kobiet. Essun, pogrążonej w rozpaczy, po utracie syna i zdeterminowanej by odzyskać córkę, matki. Damayi, porzuconej przez rodzinę, samotnej dziewczynki, która trafia do „szkoły” dla górotworów ( co to? opis poniżej ;)). Sjenit, młodej zbuntowanej kobiety i może nieco sarkastycznej (która najbardziej ze wszystkich trzech, przemawia do mojego serca). Każda historia jest inna, jednak wszystkie trzy łączą się ze sobą, w pewien sposób.

# Mini słowniczek

Górotwory – ludzie posiadający, niezwykły dar, panowania nad mocą ziemi. Dobrze wyszkoleni, mogą tłumić wszelkie drgania płyt tektonicznych, zapobiegać trzęsieniom ziemi, oraz jeśli nie panują nad swoimi umiejętnościami, mogą stać się niebezpieczni. Dlatego zwykli ludzie, wykluczają ich ze swoich wspólnot, rodziny, w których urodzi są górotwór (inaczej rogga), oddają dziecko do Fulcrum, lub je zabijają.

Fulcrum – miejsce, „szkoła” dla górotworów. To właśnie tutaj od najmłodszych lat, górotwory, uczą się jak zapanować nad swoim darem.

Piąta Pora Roku – wywoływana zazwyczaj przez kataklizm, lub aktywność sejsmiczną. Porównywalna do arktycznej zimy, która trwa około pół roku.

Wspólnoty – coś na podobieństwo, wiosek/miast

Zjadacze kamieni – Istoty człekopodobne, tajemnicze, ich ciało jest z kamienia. Poruszają się we wnętrzu ziemi, lub skał.

Gdyby nie masa słowotworów, dziwny system polityczny i masa wszystkiego innego, książkę czytałoby się o wiele łatwiej. Niemniej jednak, jest to pozycja, która skradła moje serducho. Wciągnęła na wiele godzi, i rozkochała w bohaterach. Razem z nimi przeżywałam, wszelkie wzloty i upadki, byłam smutna i szczęśliwa. Byłam wściekła i rozbawiona. Chciałam się zbuntować, przeciwko „narzuconym” obowiązkom, tak jak nasze bohaterki.

Książka, która porusza każdą strunę w moim ciele, umyśle i sercu, jest książką nad wyraz idealną, choć trudną i ciężką, na początku 😉

Już nie mogę doczekać się kolejnej części !

Moja ocena

9,5 / 10

Wydawnictwo SQN <3

Koniecznie dajcie mi znać, czy lubicie tego typu książki ? 🙂

pozdrawiam

P.