Kobieta

Jak zrobić pierwsze kroki ku rozwojowi osobistemu na studiach? – wpis gościnny

8 listopada 2016
  • Zapisz się do organizacji czy koła o tematyce, którą pasjonujesz

Interesowałam się sprawami osób niesłyszących i słabosłyszących. Dołączyłam  zatem do Koła Naukowego Studentów Niesłyszących i Słabosłyszących “Surdus Loquens” – od tej pory zaczęła się moja zmiana w myśleniu i dojrzewanie.

  • Otwórz umysł i słuchaj swoich mentorów

Dzięki słuchaniu i rozmowom z członkami Koła zrozumiałam, że dużo osób ma podobne problemy i doświadczenia, ale tylko ode mnie zależy czy ja będę szczęśliwa, i tylko ja zadbam o swój rozwój osobisty. Poznałam wielu ludzi, którzy mi pomogli na początku studiów i pokazali, że nie ma czegoś takiego jak “przeszkoda nie do pokonania”, każdy problem można rozwiązać.

Nie rozumiałam na przykład, co wykładowca mówił tyłem do mnie, dlatego podeszłam do niego i wytłumaczyłam, żeby mówił przodem, bo więcej słyszałam. Przestałam się wstydzić, że czegoś nie usłyszę czy nie zrozumiem, bo wiedziałam, że to nie jest moja wina. Zaczęłam swój problem ze słuchem traktować jak markę – w końcu łatwo skojarzyć mnie, gdyż często jestem brana z innego kraju, która bardzo dobrze mówi po polsku.

  • Myśl i zaproponuj co możesz razem z grupą zrobić dla innych

W Kole razem zaczęliśmy wymieniać się pomysłami i odważyliśmy się zrobić pierwszą konferencję dla osób słabosłyszących dla studentów. Wtedy odkryłam, że wspólnymi siłami można zorganizować duże wydarzenie i z całej Polski przyjechali ludzie. Najpiękniejsze jest to jak na koniec ludzie pytali kiedy będzie następna konferencja – nasze pierwsze próby zostały docenione :).

  • Wygłoś prelekcję na konferencji przed publicznością

Pamiętam swoją pierwszą prelekcję, która był najgorsza. Nie przejęłam się tym, wyciągnęłam lekcje z porażek i zaczęłam częściej występować na konferencjach. Obecnie występy nie stresują mnie, wręcz sprawiają mi przyjemność jak mogę przekazać przed większym publicznością pozytywną energię.

  • Spełniaj swoje marzenia

Podczas studiów miałam marzenie, żeby pojechać do Włoch – zainspirowałam się po lekturze “Przepis na życie” autorki Nicky Pellegrino. Poznałam nauczycielkę angielskiego, która dostała stypendium w Mediolanie i opowiedziałam o swoich marzeniach. Dostałam zaproszenie na święta Bożego Narodzenia do Włoch – najpiękniejszy prezent pod choinką to spełnić swoje marzenie. Podekscytowana poleciałam do Mediolanu i razem z nauczycielką zwiedziłyśmy miasto. Przygotowywałyśmy faworki w Boże Narodzenie i poszłyśmy z pudełeczkiem za twardych chrustów na zaproszenie kolegi Włocha na kolację rodzinną.

  • Odkrywaj świat na studencką kieszeń

Dowiedziałam się, że są projekty unijne z Erasmus plus na tydzień w różnych krajach europejskich. Zapoznałam się z inną metodą edukacji. Edukacja nieformalna polega na nauce poprzez praktykę. Dużo robiliśmy gry czy prace zespołowe, dzięki którym nauczyłam się pracować w grupie (w szkole mieliśmy, ale nie odczuwałam, że pracuję z grupą). Poznałam mnóstwo ludzi z różnych krajów, różne kultury, uczyłam się w praktyce angielskiego. Podczas każdego wyjazdu pisałam dziennik podróży, co cenię jako pamiątkę moich przeżyć z wyjazdów.

  • Szukaj pomysłu jak zwiększyć dochód podczas studiowania

Któregoś dnia pomyślałam, że dużo mam prelekcji i na wielu projektach byłam, dlatego może uda się z tego mieć pieniądze. Poszłam do Działu Spraw Socjalnych i dowiedziałam się, że mogę starać się o stypendium naukowe za działanie w Kole. To było doskonałe rozwiązanie, dla mnie na zwiększenie dochodu z bycia studentem. Wypełniłam potrzebne dokumenty i dostałam miesięcznie określoną kwotę przez rok.

  • Spędzaj czas z osobami przy których czujesz, że rozwijasz skrzydła

Poznałam wiele osób, z którymi lepiej się czułam jak i gorzej. Najbardziej doceniam jak ktoś ma podobne podejście do mnie, czyli nie boi się wyzwań i wspiera mnie w działaniach. Mnóstwo młodych ludzi zazdrości mi, że tyle podróżuję i mam odwagę nie iść na zajęcia, kiedy dostałam się na szkolenie, na którym mi zależy. Zawsze odpowiadałam: Ty też możesz to zrobić. Opowiadałam, że są grupy na Facebooku i strony internetowe. Jednakże rozmowa zazwyczaj kończy się bierną postawą i krytyką młodych osób. Najlepiej spędzam czas z osobami, które z entuzjazmem reagują na moje pomysły czy marzenia – ich najczęstsze hasło: Super pomysł! To kiedy zrobisz/zrealizujesz marzenie?

  • Myśl o swojej przyszłości

Każdy z nas sam decyduje o swojej przyszłości. Przyszłość zaczyna się dziś i jestem wdzięczna każdego dnia za nauki, które dostaję metodą prób i błędów. Nie boję się popełniać błędów, bo wiem, że to jest najszybsza i najskuteczniejsza lekcja życia. Wyciągam z tego nauki, żebym w przyszłości wiedziała w jakim kierunku skierować swoją energię i czas w budowaniu swojej wizji.

  • Uśmiechaj się

Uwielbiam uśmiechać się i śmiać się z niczego. Lubię mówić, że podczas podróży samolotem to czekając na swój bagaż to jest chwila prawdy. Najlepsza moja reakcja na zaginięcie walizki podczas przesiadki samolotem: zaczęłam śmiać się na całego. 🙂 Ucieszyłam się, że nie muszę dźwigać walizkę i po dwóch dniach miałam z powrotem w domu.

***

Alicja Nowogrodzka – miłośniczka podróżowania, dobrej kawy i tiramisu, książki chętnie czyta oraz uwielbia uczyć niesłyszących biznesu.

Alicji bardzo dziękuję za przygotowanie tekstu 🙂

A was już dziś zapraszam na przyszły tydzień <3 na kolejny wpis z cyklu Blogerki dla kobiet <3

pozdrawiam

P.

  • Każdy może wiele osiągnąć, ale nie każdy chce 🙂 Rozwój jest ważny, ale każdy obiera własny kierunek (o ile rzeczywiście się rozwija) i staje się w pełni indywidualną osobą z własnym charakterem i kontem pełnym małych i dużych osiągnięć. A jeśli swoje wady i niedociągnięcia zamieni się w swoje mocne strony, to już w ogóle miazga 🙂

  • Asia Mancarz

    Chciałabym się cofnąć do czasu studiów, a nawet szkoły 😉

  • Mielewczyk Aleksandra

    „Uśmiechaj się” to bardzo dobra rada 🙂 Zawsze marzę o jakimś kole… ale jakoś czasu mi na tych studiach brakuję :<

  • W tym roku zaczęłam studia i brakuje mi właśnie samokształcenia się, zdobywania doświadczenia. Mam wrażenie, że marnuje dany mi czas 🙂 Mam nadzieję, że dzięki wdrożeniu kilku rad od Ciebie, uda mi się to zmienić 😉 dekorujchwile.blogspot.com

  • projekty z Erasmusa to mistrzostwo świata! to moje najlepsze podróżnicze wspomnienia. nigdzie i nigdy nie poznałam tak wspaniałych ludzi, nie odwiedziłam tylu miejsc, to naprawdę najlepsza przygoda, po jaką tylko można sięgnąć 😉

  • Iwona Gogulska

    fajny wpis 🙂 niestety po studiach trochę tak jest, że coś się kończy i tym samym też nasza wszelka aktywność… Zaczyna się praca i nie ma za bardzo czasu na nic innego. Ciężko jest się czasem przemóc i zacząć coś robić. U mnie to trochę trwało zanim „na nowo” zaczęłam się rozwijać.

  • Oj, ja na studiach to nie byłam zbyt zainteresowana rozwojem, a tym, by jakoś ogarnąć temat zaliczeń i móc jak najwięcej imprezować 😉

    • hah ja nie miałam okazji przekroczyć uczelnianego progu, akurat poświęciłam się rodzince 🙂 nie w głowie mi było studiowanie 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Fajnie byłoby znów cofnąć się do czasów studiów dziennych, by wszystkie te punkty zrealizować 🙂 Bo na zaocznych – marne szanse 😉