W naturalnym kolorze …. mysich dupek ….

Nosz kurczę, innego określenia jak kolor mysich dupek, na mój naturalny odcień włosów nie ma. Żaden inny nie pasuje, ani ciemny blond ani zimny brąz. ŻADEN, dosłownie żaden. Dlatego chcąc wyglądać lepiej niż pół tyłka zza krzaka, muszę co jakiś czas podfarbować włosy. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że moja skóra głowy jest bardzo wrażliwa i na większość farbowanych zachcianek, reaguje pieczeniem, swędzeniem i w najgorszym przypadku łupieżem.

dscf7426

Jeszcze kilka lat temu, na mojej głowie królowały ogniste czerwienie i wiśniowe akcenty. W tych kolorach nie tylko czułam się dobrze, ale też pasowały do mnie jak pierwsza para gaci 😀 Wszystko grało i huczało jak trzeba. Muszę tutaj wspomnieć, że wszelkie czerwone kolory nie są najłatwiejsze w utrzymaniu.  Kolor szybko się wypłukuje, a gdy spadnie deszcz, nie tylko włosy są czerwone…

Dlatego z wielkim żalem, powiedziałam dość i zdecydowałam się na brązy, którym bliżej jest do mojego koloru niż jakimkolwiek innym.

dscf7449

Tym razem wybrałam kolor 4-18 od Syoss ( Mokka Brown). Na opakowaniu kolor wpadał lekko w kasztanowy ton, jednak gdy spłukałam farbę i wysuszyłam włosy, wyszedł bardziej złotawy.

Nie jest to duży minus, bo kolor jest bardzo ładny, jednak moje oczekiwania co do niego były zupełnie inne.

Jeśli miałabym wypowiedzieć się na temat zapachu, czy podrażnień, to stwierdzam, że ani jedno ani drugie nie było wyczuwalne. W przypadku niektórych farb, zapach dosłownie zabija, jak przechodzona skarpeta. Tutaj nic nie czułam.

Skóra nie była podrażniona, nic nie szczypało ani tym bardziej nie swędziało.  Spokojnie wytrzymałam ustalony czas z farbą na głowie i równie łatwo ją spłukałam z włosów.

dscf7434

Jednak za pięknie być też nie może. Farba, pomimo tego, że użyłam odżywkę jaka została do niej dołączona (mocny prefumowany zapach), pozostawiła na moich włosach, koszmarny zapach.

Byłam bardzo zaskoczona. Myślałam, że skoro podczas farbowania nic czuć nie było, to i później nie powinno. A tu zonk 😀

Czy wrócę do tej farby? Pewnie tak, jednak następnym razem zmienię odcień 🙂

dscf7456

Jak tylko pogoda poprawi się na tyle, żeby chociaż widniej się zrobiło od razu zrobię zdjęcia i pokażę wam efekt finalny wczorajszego farbowania 🙂

A tymczasem zmykam pracować 🙂

dajcie znać co myślicie o farbowaniu włosów, czy warto farbować w domu czy w salonie ?

pozdrawiam

P.