Rodzina

Łapcie chwile – spędzajcie czas z dziećmi, póki one chcą go z wami spędzać

10 października 2016

Lubię obserwować ludzi, czy to na ulicy, w sklepie czy podczas spaceru. Obrazy które mam szczęście zobaczyć lub w niektórych przypadkach nieszczęście, długo siedzą w mojej głowie i potęgują natłok myśli i przemyśleń.

Tym razem, obejrzałam krótki filmik, szalejący po facebooku. Pokazywał jak brutalnie wygląda odpychanie dzieci, wręcz odtrącanie ich przez rodziców, zajętych siedzeniem przed laptopem, gazetą czy smartphonem.

Czasami mam takie dni, kiedy najzwyczajniej w świecie nic mi się nie chce. Zawias totalny, brak sił i energii do podjęcia wyzwania. Każdy ma do tego prawo, każdy ma prawo do zmęczenia, do chwili dla siebie, do zatrzymania się choć na chwilkę w tym pędzącym do przodu życiu. I każdy ma prawo do samotności.

Jednak nikt nie ma prawa do odtrącania swojego dziecka. Nikt, żaden rodzic.

Jako osoby dorosłe lub przynajmniej uważające się za dorosłe z pełną świadomością swoich czynów i ich konsekwencji, w którymś momencie naszego życia dołączamy do zacnego grona RODZICÓW.

Przejmujemy odpowiedzialność za kruchutką, maleńką istotkę, która na naszych oczach z każdym dniem jest coraz większa, coraz więcej potrafi i coraz bardziej pragnie naszej bliskości.

Więc nie potrafię zrozumieć, jak rzeczy tak przyziemne, nieistotne i niemające jakiegokolwiek wpływu na nasze życie, mogą być ważniejsze od naszych dzieci ?

Nie mówię tutaj o pracy zarobkowej, ponieważ sama pracuję w domu przed laptopem. Na brak obowiązków domowych, również narzekać nie mogę. Jednak potrafię się tak ogarnąć, że gdy moja córka przychodzi ze szkoły i chce opowiedzieć mi jak minął jej dzień, co ciekawego ją spotkało, wysłuchuje, podpytuję i cieszę się razem z nią. Kiedy trzeba, gdy dzień okazał się być katastrofą obie złorzeczymy, marudzimy i wyżalamy się sobie.

W weekendy robimy sobie wspólne filmowe maratony, znajdujemy czas aby razem poczytać, choć obie pogrążone jesteśmy w innej lekturze, jesteśmy razem. To są małe i drobne chwile, jednak za kilka lat zaprocentują z o wiele większą siłą. Młoda nie będzie szukała „rodziny”, bliskości i akceptacji u obcych osób, nie wpadnie w złe towarzystwo, ponieważ to wszystko począwszy od miłości na poczuciu tego, że jest dla nas ważna, otrzyma od nas RODZICÓW.

page

Codziennie patrzę na to moje cudowne dziecko. Jak każdy rodzic z radością obserwuję zmiany jakie zachodzą w jej życiu. I Bóg mi świadkiem, chcę w nich uczestniczyć!

Chcę czerpać garściami ile się da z naszej relacji i więzi, bo nic nie będzie takie samo jutro, pojutrze czy za rok. Nawet my, będziemy wtedy inne, na swój sposób dojrzalsze. Więc póki jeszcze mogę, póki mamy czas, póki jesteśmy tylko my dwie, chcę tą bliskością i miłością, ładować baterie.

A teraz RODZICE, zastanówcie się …

Czy naprawdę musi być nam tak trudno i ciężko, choć na godzinkę odłożyć wszelkie problemy zaprzątające nam głowę, obowiązki dnia codziennego, pracę zarobkową czy rozrywkę na bok, by poświęcić naszym dzieciom trochę czasu i uwagi ?

Czy warto rezygnować ze wspólnych chwil, dla newsów z facebooka ?

Czy nie lepiej czasu spędzonego przed TV, poświęcić dziecku ?

Zastanówcie się, wyciągnijcie wnioski, by żyło się lepiej. Wam, nam i naszym dzieciom.

pozdrawiam

P.

  • Żaneta Bomba

    Faktycznie temat się powtarza.. Bolesne to, ale dobrze, że jest więcej takich rodziców jak my 😉

  • Dzięki za ten wpis. Nasze zachowania, codzienność wpływają na przyszłość naszego dziecka. Czas jest jedną z cenniejszych rzeczy, które możemy dać.

  • Weronika Dębowska

    Teraz rodzice dają dzieciom wszytko, tylko nie czas… A to jedyna rzecz, której raz straconej nie mamy szans nadrobić…

  • Nawiązanie dobrego kontaktu z dzieckiem w dzieciństwie, owocuje w życiu dorosłym. Kiedy dziecko czuje, że jest ważne dla rodzica, ważniejsze niż serial czy gry komputerowe, to potem będzie można liczyć np. na szklankę herbaty w chorobie.

    • zdecydowanie procentuje, tu już nawet nie chodzi o to żeby później pomagało tylko nam rodzicom, ale żeby potrafiło w dorosłym życiu znaleźć ten czas dla swojej rodziny i bliskich <3

  • Staram się na codzień pamiętać o tym, jak te chwile są ważne, wbrew pozorom krótkie i ulotne. Czas pędzi i za jakiś czas to dziecko będzie już takie „duże” i „dorosłe” że tego wspólnie spędzonego czasu będzie relatywnie mniej.
    Ważne, że w codziennym pędzie albo sami o tym pamiętamy, albo ktoś nam o tym przypomni 🙂

  • Zgadzam się z tym co napisałaś. Trzeba poświęcać dziecku czas i uwagę, a nie odpychać i zajmować się sobą. Bycie rodzicem to odpowiedzialna „robota”.
    Pozdrawiam 🙂

  • Dokładnie – dzieci tak szybko rosną i czas tak szybko mija, że trzeba łapać każdą chwilę!

    • powiem ci, że właśnie widzę to po mojej córze. Teraz jest to tak bardzo widoczne, każdego dnia z każdą chwilą. wystarczyło ostatnio, że szła na szkolną dyskotekę i już wyglądała na taką dużą, że zastanawialiśmy się kiedy tak urosła 😀

  • Kiedy u mnie nadchodzi dzień „nic mi się nie chce”, to właśnie wtedy odtrącam nie dziecko, a laptop. Zaś na leżąco w łóżku też można aktywnie spędzić czas 🙂

  • Pełne miłości matczyne konkluzje – bezcenne <3

  • na pocieszenie – ja nadal bardzo lubię spędzać czas z rodzicami. po prostu szukamy tego co jest odpowiednie dla nas obojga z tatą, dla nas obu z mamą.