Lifestyle

Z facetem na zakupach – oczekiwania i rzeczywistość

14 września 2016

Sama już nie wiem, czy tylko Pan Mąż tak ma, czy i u innych osobników płci męskiej też tak to wygląda i tak samo się to objawia.

Otóż. Idąc na zakupy, nie ważne czy będą to typowe codzienne sprawunki, czy zakupy ciuchowe na zadek mój i Młodej. Przekraczając magiczną barierę, jaką jest niewątpliwe, wejście do sklepu, Pan Mąż uruchamia swój sekretny silniczek/motorek, jak zwał tak zwał, ważne, że efekt podobny. Gna, biegnie przed siebie, jak burza, tsunami, huragan i jedyne co może go na chwilę dłuższą niż uderzenie serca zatrzymać, jest dział z akcesoriami samochodowymi.

My oczywiście, żeby go nie zgubić nigdzie, lecimy za nim z językami na wierzchu i w przelocie do rąk chwytamy co potrzebniejsze rzeczy.

A photo by Sonja Langford. unsplash.com/photos/eIkbSc3SDtI

Natomiast, całe zakupy nabierają zupełnie innego znaczenia w przypadku gdy dotyczą garderoby lub gadżetów, przeznaczonych dla Pana Męża.

Cały świat nagle się zatrzymuje, wszystko zwalnia, słychać jedynie głośne tykanie zegara, Pan Mąż chodzi pomiędzy regałami i wieszakami i ogląda.

Właśnie tak wyglądały nasze wczorajsze zakupy.  Pojechaliśmy po buty, zwykłe, sportowe adidasy. Moje kupiłam w 20 minut, w co wlicza się oglądanie, przymierzanie i nawet zapłacenie w kasie. Pan Mąż obleciał trzy sklepy a w jednym z nich spędził 40minut, przeglądając i oglądając po kilka razy te same buty. Najgorzej było gdy wybrał dwie różne pary i nie mógł się zdecydować, które z nich będą lepsze ….

Oczekiwania zna każda kobieta, ma byś miło i spokojnie a jak jest to widać 😀

A jak wyglądają wasze wspólne zakupy ?

  • Czarna Skrzynka

    Ja jak przekraczam próg sklepu pomagając żonie wybrać coś dla niej, od razu robi mi się słabo i szukam kanapy, na której mogę usiąść 🙂 Dziwne…

  • No proszę- u nas zupełnie inaczej. To ja zawsze się zastanawiam, sprawdzam, szukam w innym sklepie. Za to mąż wchodzi, patrzy, przymierza. Jak pasują to bierze 🙂 Szybko i sprawnie 🙂 Zawsze jestem w szoku, że takie decyzje podejmuje bardzo szybko. W przeciwieństwie do mnie 🙂

  • uwolnionemysli.blogspot.com

    Haha, skąd ja to znam 😀

  • W czasach narzeczeńskich razem z Mężem robiliśmy zakupu, chodził ze mną wybierać ciuchy i nawet doradzał, później mu się trochę odmieniło i owszem jeździł ze mną do galerii i czekał pod sklepem, teraz jeżdżę już sama 😉

  • U mine nie ma takiej opcji! 😉

  • Mój na szczęście w takie rzeczy zaopatruje się przez internet 🙂

  • Ja uwielbiam zakupy z moim mężem, bo przeważnie jest tak, że gdy mierzę tonę ciuchów i długo nie umiem się zdecydować, które wybrać, to on mówi – Bierz wszystkie, tylko już chodźmy stąd 😀 😀 😀

  • Macierzynstwo-raz!

    hehe, rozbawiłaś mnie 🙂 Jakbym widziała mojego 😀

  • Krystyna Polek

    dla mojego to nigdy takich butów jakby chciał jeszcze nie wyprodukowali…

  • AlicjaElwiraRakowska

    Hehe, niestey tego się nie przeskoczy 😀 :). U nas każde idzie do interesującego go działu i ustalamy punkt spotkania :D. Mój partner jest w stanie spędzić tyle czasu w Castoramie co ja w drogerii / w sklepach z ciuchami więc się to całkiem dodaje, a gdybyśmy mieli razem łazić po nie interesujących drugą stronę działach (jestem między półkami z narzędziami równie znudzona jak mój miły między wieszakami pełnymi damskich łaszków :D) skończyłoby się to szybko napiętą atmosferą i mega zmęczeniem dwóch stron. No i zajęłoby 2x więcej czasu 😉