Bajeczne kolory macierzyństwa

Zapewne zna je każda mama. Są piękne, pastelowe, neonowe, tęczowe. Osobno zachwycają, razem tworzą piękny obraz, który w pełni  przesycony jest miłością. Jest to obraz naszego macierzyństwa.

Bycie mamą to niekończące się pasmo wzlotów i upadków. Raz chce się wyć do księżyca z braku sił, zaś innym razem rozpiera nas duma, szczęście i miłość. Właśnie o tym drugim jest dzisiejszy krótki wpis.

#łzy szczęścia

Ostatnia niedziela przepełniona była pozytywnymi emocjami. Całą Fayną familią wyruszyliśmy do Oświęcimia na spotkanie BlogoMAMY (relacji spodziewajcie się niebawem), gdzie spędziliśmy czas w gronie zaprzyjaźnionych blogerek i ich rodzin.

Po powrocie do domu, już na sam wieczór, podczas przedłóżkowego mycia zębów, Młoda z całych sił objęła mnie w pasie. Niby nic nowego i wzruszającego, w końcu tulimy się po kilka razy dziennie. Jednak to jej słowa wywołały falę łez na mojej twarzy i przyjemne ciepło w sercu.

-Mamusiu, Ty wiesz jak ja doceniam, że zabierasz nas na takie spotkania, gdzie mogę się bawić z innymi dziećmi i gdzie ty jesteś szczęśliwa i spełniasz się jako blogerka? Dziękuję Ci za wszystko co tylko od ciebie dostaję. Życzę ci, że gdy będzie już dzidziuś i on się urodzi, to żeby kochał cię tak samo mocno jak ja <3

Właśnie w takich chwilach, jestem najdumniejszą mamą na świecie. Tyle miłości, szczęścia i samych pozytywnych emocji nie daje żaden inny tytuł, zawód czy pasja życiowa.