Rodzina

Odpowiedni moment, idealna chwila by po raz drugi zostać mamą

29 sierpnia 2016
niepłodność leczenie

Oj, takie momenty i chwile to jedynie nasze marzenia i mrzonki. Czasami żeby stać się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, trzeba wskoczyć na głęboką wodę. Właśnie ten skok idealnie obrazuje jak wygląda zostanie rodzicem, nieważne czy to po raz pierwszy czy kolejny. Od chwili w którym dowiadujemy się, że za 9 miesięcy do naszego imienia i nazwiska, zostanie doczepiony dumnie brzmiący tytuł mama i tata, zaczynają się chwile piękne jak i te przepełnione obawami.

Zaczynamy zastanawiać się czy damy sobie radę w nowej życiowej roli oraz czy zapewnimy naszemu maleństwu wszystko czego tylko potrzebuje.

Podobnie jest gdy dopiero zaczynamy myśleć o zostaniu rodzicami. Wątpliwości i strach będą towarzyszyły nam na każdym kroku, w końcu niebawem mamy wziąć odpowiedzialność nie tylko za nasze życie ale też za życie naszego dziecka.

#chcemy być rodzicami

Gdy urodziła się Młoda, a było to prawie 9 lat temu, nie w głowie mi było ponowne zachodzenie w ciążę. Ciągłe przeprowadzki, Pan Mąż praktycznie od rana do wieczora w pracy, dosłownie jak to w życiu, ciągle coś.

Młoda przepełniała mi swoim jestestwem całe dnie, była prawdziwym żywym złotem. W dodatku cały czas byłam przekonana, że jako młoda mama na drugie dziecko mam jeszcze czas. Świeże wspomnienia z porodówki zniechęcały do szybkiego powrotu w szpitalne progi. Jak się rodzi w naszych szpitalach, każda mama wie najlepiej więc tłumaczyć zbytnio nie muszę.

Gdy w końcu oboje zaczęliśmy dojrzewać do myśli o drugim potomku, moje hormony postanowiły zrobić nam psikusa.

Każda z nas, która ma problem z hormonami wie jak to jest, ciągłe zmiany nastroju, miesiączka raz na pół roku i tak jak niestety było u mnie, wzrost wagi.

Zbijanie hormonów, luteina i czekanie w kolejkach do lekarza wypełniało mój czas przez ostatnich kilka lat. Najbardziej dokuczało mi ciągłe pobieranie krwi i sprawdzanie czy leki działają, było mi wstyd nosić krótkie rękawy ze względu na ślady po igłach. W moim przypadku każde pobranie krwi kończyło się mega siniakiem.

Pisałam wam kiedyś o ziołach, które postanowiłam wpleść do mojego leczenia (tak, moja pani doktor o tym wie i popiera), pomogły a raczej wspomogły walkę z hormonami, które opornie zaczęły wracać w prawidłowe widełki. Niestety gdy hormony dały za wygraną, moje cykle dalej stały w miejscu, nawet luteina nie pomagała.

#dr Bocian

Dlatego zaczęłam szukać i znalazłam stronę dr Bocian a na niej wiele przydatnych informacji nie tylko dla przyszłych mam ale też dla tatusiów. W dodatku w ofercie doktora Boćka znajdują się produkty, które pomagają walczyć z niepłodnością. Na tamtą chwilę najbardziej zaciekawił mnie jeden z nich a mianowicie Inofolic.

Miał wyregulować moje szalejące hormony oraz przedłużyć i wzmocnić owulację. Po szybkiej konsultacji z panią doktor, zamówiłam dwa opakowania Inofolicu.

Jak już wielokrotnie mogliście przeczytać na moim blogu, nic nie było w stanie unormować moich cykli. Nawet luteina nie była wstanie unormować moich cykli, w tym przypadku przy końcówce pierwszego opakowania Inofolicu, mój cykl wyniósł 30 dni. Także już zaczynam zauważać pozytywy stosowania tego preparatu.

Jeśli jesteście ciekawe jak działa Inofolik, co jeszcze zauważyłam podczas stosowania tego preparatu oraz co na jego temat mówi moja pani doktor, już teraz zapraszam Was na nowy wpis, który pojawi się już niebawem 😉

infolic

Ciekawa jestem czy według was istnieje idealny czas na zajście w ciążę ?

buziaki !

  • Idealny czas na zajście w ciążę jest w naszych głowach, ja np. wiedziałam, że chcę 3-4 lata różnicy pomiędzy dziećmi i tak sie udało.W grudniu urodzi nam się drugie dziecko. Życzę powidzenia w staraniach 🙂

  • Karolina Kary B

    Nie ma idealnego momentu. Zawsze jest coś, co stoi na przeszkodzie. Coś co sprawia, że odkładamy tę decyzję „na potem”. A potem… odkładamy dalej, bo strach..

    • a czasem wystarczy zrobić ten jeden maleńki kroki skoczyć na głęboką wodę 🙂

    • A ja myślę, że właśnie jest odwrotnie, każdy moment jest idealny 😛

  • Zastanawiam się, czy w pewnych sytuacjach (jesteśmy już ustabilizowani rodzinnie, emocjonalnie i finansowo) nie jest lepiej czasami mówiąc krótko „wpaść”. Bo jak się tak człowiek zastanowi, to i zawsze i nigdy nie jest dobry czas na dziecko, bo zawsze cośtam. Sam nie wiem, ale mam dwójkę i jeden z nich był tylko planowany, że tak powiem w trakcie 🙂

    • oj tak to „coś” zawsze się pojawia i szybko stopuje ludzi w staraniach. Dlatego czasem warto odłożyć wszelkie obawy na bok 😉

      • Zdecydowanie – poza tym to nie trzeci świat, nie jest tak ciężko 🙂

  • Nigdy nie ma idealnego momentu…ale zawsze pozna pewne sprawy poukładać, przemyśleć, aby pózniej było łatwiej:))

  • nie ma idealnego momentu, ale ważne żeby świadomie podjąć decyzję, że chce się 🙂 a kiedy … hm to chyba nie ma ideanego terminu 🙂
    dużo zdrówka dla Ciebie i trzymam kciuki żeby leki pomogły 🙂

    • dziękuję <3
      oj tak idealnego czasu nie ma bo zawsze coś wyskoczy 🙂

  • Ja coraz częściej myślę o drugim dziecku, jednak w moim przypadku trudno pokonać strach przed kolejną ciążą i porodem 🙁

    • miałam dokładnie tak samo jak urodziłam Anię. Mój poród do łatwych i przyjemnych nie należał więc bałam się bardzo. Powiem ci, że z biegiem czasu te uczucia i ten strach się zatarły. Wiem, że będzie bolało i łatwo znów może nie być ale tak bardzo chcę być mamą po raz kolejny, że wcale mi to nie przeszkadza 😉
      czasami trzeba zrobić ten skok na głęboką wodę 🙂

      • Ja miałam poród bezbolesny, bo w narkozie, ale tylko cud sprawił, że nie straciłam wtedy dziecka. Moje życie też było zagrożone, co wtedy było mniej ważne, ale teraz, będąc mamą, mam dla kogo żyć. Jasne, że drugi poród nie musi nawet w 1% przypominać pierwszego, ale mam straszną traumę, którą trudno przełamać :/

        • Nie dziwie Ci się zupełnie 🙁 wiesz, wszystko trzeba przemyśleć i poczuć, że jest się gotowym. Bez tego ani rusz.

          Będąc w twojej sytuacji czułabym się zapewne podobnie.

          • Dlatego ja wszystko zostawiam pod hasłem „Co ma być, to będzie”, bo jestem zbyt rozdarta między chęcią posiadania drugiego dziecka a strachem. Jeśli pisane mi drugie dziecko, to się pojawi, jeśli nie, to i tak jestem bardzo szczęśliwą mamą cudownego jedynaka 🙂

  • Paulina Adamowicz

    Cześć, uznałam, że to właśnie ty zasłużyłaś na kupon rabatowy 10% do sklepu Konad.
    Pamiętaj, aby wykorzystać go do 31 sierpnia 😉
    Pozdrawiam z bloga: barwne-paznokcie.blogspot.com
    Sprawdź swojego maila 😉

  • Właśnie stoimy przed dylematem, czy drugie to już, czy może jeszcze nie… nie wiem. Cały czas o tym myślę.

    • my troszkę żałujemy, że wcześniej nie walczyliśmy żeby drugie było wcześniej.

      jeśli teraz nam się uda to różnica wieku między naszymi dziećmi będzie wynosiła ok +/- 10 lat :/

  • No cóż, niektórzy nie muszą się starać. Bez żadnych preparatów zostają rodzicami i boją się tylko, żeby ta gromadka, nie przekroczyła ich rodzicielskich możliwości. 🙂

    • gdy zmajstrowaliśmy Młodą okazało się, że jeden raz nam wystarczył a tutaj przy staraniach o drugie zaczęły się problemy. Jak widać, organizm przez lata się zmienia 😉

  • Ja miałam problemy, aby zajść w pierwszą ciążę i mimo iż tego bardzo chciałam, to gdy już się o tym dowiedziałam, pojawiły się wątpliwości, że jak to? Przecież ja jeszcze nie jestem gotowa. Dlatego też, wydaje mi się, że nie ma idealnego czasu na zajście w ciążę. Teraz uważam, że to najlepsze co mogło mi się przytrafić, ale póki co kolejnej ciąży jeszcze nie planuję. A jak będzie – życie pokaże.

    • właśnie ta jest z byciem rodzicem. Zawsze są obawy na każdym etapie, czy to podczas planowania czy gdy nasze dziecko ma kilka lat 🙂 Problemy i obawy są zawsze jednak są za każdym razem inne 🙂 Ale i tak bycie rodzicem jest czymś cudownym <3
      dziękuję za odwiedziny 🙂

  • Mnie zaciekawił skład kwas foliowy rozumiem ale te myocośtam jestem ciekawa co to takiego i czekam na nowy wpis.

    • ten drugi składnik właśnie wspomaga owulację oraz normuje gospodarkę hormonalną 🙂