Freelancer/Blog

„Rzuciłam etat, aby spełniać swoje marzenia” – Blogerki dla kobiet – wpis gościnny

23 sierpnia 2016

Rzuciłam etat, aby spełniać swoje marzenia”

Pisanie kochałam od zawsze. Uwielbiałam pisać wypracowania na zadany temat, ale także odkąd pamiętam, pisałam krótkie opowiadania oraz wiersze. W liceum założyłam także bloga, porzucając go po półtora roku.

Długo nie wiedziałam, co chcę w życiu robić, a pisania w ogóle nie brałam pod uwagę. Co to za zawód: pisarz? Przecież to jest niepoważne i niemożliwe.

Studia wybrałam socjologiczne, mając na uwadze, że tam też sporo się pisze. Lubiłam to, więc sądziłam, że same studia będą dla mnie przyjemnością. Nie pomyliłam się. Mimo różnych sytuacji, jakie miały miejsce na Uczelni bardzo się cieszę, że skończyłam właśnie ten kierunek. Kilka osób po licencjacie przenosiło się na inne kierunki. Ja nie miałam żadnych wątpliwości, że chcę dalej pozostać na socjologii i w tym kierunku kontynuować moją naukę.

Okazało się, że po studiach nie miałam jednak dobrego pomysłu na siebie. Podczas studiów pracowałam w kilku miejscach (nic nie było związane stricte z zawodem), które dawały mi jedynie środki do życia. Szukałam pracy w HR, ale ponieważ było to wtedy bardzo modne i popularne, po kilku nieudanych próbach szybko się poddałam.

Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Jak zbudować swoją markę w zawodzie, nie mając doświadczenia w tej pracy. Ponownie zaczęła w głowie kiełkować myśl o pisaniu. Jak połączyć socjologię z zamiłowaniem do pisania?

Marzenia jednak przesłoniło życie realne i zaczęłam prace na etacie. W sądownictwie. Poznałam tam kilka wspaniałych osób, nauczyłam się kilku rzeczy, ale po czasie zrozumiałam, że to nie jest miejsce dla mnie. Poczułam, że oddalam się od swoich marzeń, aby pracować za najniższą krajową i zadowalać wszystkich wokół siebie, zapominając o sobie. Do tego praca ta nie była pozbawiona stresogennych czynników. W międzyczasie trafiłam do szpitala i wtedy zrozumiałam, że nie mogę marnować czasu na coś, co mnie nie rozwija.

Podczas pracy w sądzie założyłam ponownie bloga, który fajnie się rozwijał i widziałam w nim potencjał. Miałam mnóstwo pomysłów wokół niego, ale brakowało mi czasu na ich realizację, ponieważ pracowałam na etacie.

Po wielu tygodniach namysłu i kilku czynnikach, które popchnęły mnie do tego – rzuciłam tę pracę.

I wtedy dopiero poczułam, że oddycham. Że mogę w końcu rozpocząć z czystą kartką budowanie własnego wizerunku i spełnianie swoich marzeń. Ogromnym wsparciem i motorem do tych działań był mój mąż. Do dzisiaj mogę na niego liczyć i jest moją największą inspiracją.

Zaczęłam rozwijać swojego bloga i szukać zleceń pisania tekstów. Mimo braku ubezpieczenia, comiesięcznej wypłaty i stabilności czułam, że to, co robię, przybliża mnie do spełniania swoich marzeń. Każde szkolenie, warsztat, napisane słowo nie było bezcelowe (jak prace, które wykonywałam wcześniej).

Dzięki determinacji i ciężkiej pracy udało mi się nawiązać współprace copywriterskie, blog zaczął przynosić (nieregularne, ale zawsze) zyski. Poznałam wielu ludzi, nawiązałam wiele kontaktów biznesowych i cały czas budowałam w sieci swoją markę. W międzyczasie otworzyłam drugą stronę internetową, która związana jest z moim zawodem i mówi o planowaniu kariery. Traktuje ją, jako moją podstawową wizytówkę w sieci.

Mój plan, który zaplanowałam sobie od początku do końca, sukcesywnie realizuję. Są miesiące lepsze i gorsze, ale mam poczucie, że robię w życiu coś z pasji i idę w dobrym kierunku. Nie mam pracy na etat i to, co robię, wiele osób może uważać za niepoważne, ale ja w moje działania wierzę i czuję, że wybrałam odpowiednią ścieżkę.

Ze względu na coraz większe zainteresowanie moimi usługami i coraz częstsze oferty współprac, jestem w trakcie planowania założenia własnej działalności. Coś, o czym zawsze marzyłam. Coś, co kiedyś wydawało mi się poza moim zasięgiem. A wystarczyło tylko jedno – rzucić pracę, która mnie nie rozwijała i zacząć przeć do przodu z własnym planem na życie.

Dlatego, jeżeli wiesz, co lubisz w życiu robić, masz odwagę, aby zaryzykować i determinację, aby nie poddać się w gorszych chwilach – możesz spełnić swoje marzenia! To wszystko jest naprawdę w zasięgu Twojej ręki.

Ja myślę, że wszystko jeszcze przede mną, ale tą historią chciałam pokazać Ci, że można wszystko zmienić, jeżeli ma się na siebie inny plan, choćby wymagał on pracy, czasu i nie dawał początkowo pewności na sukces.

Ryzyko występuje wszędzie. We własnej firmie, w pracy na etacie, i w pracach na zlecenie. Dlaczego więc nie podjąć go tam, gdzie ulokowane są od dawna nasze marzenia? 🙂

_MG_6503

Dagmara Sobczak – socjolog i freelancer. Prowadzi bloga eksperckiego www.e-planowaniekariery.pl, na którym mówi o tym, jak zaplanować swoją karierę zawodową krok po kroku i zadbać o własny wizerunek.

W wolnym czasie pisze na blogu osobistym www.socjopatka.pl, angażuje się w kampanie społeczne, podróżuje i pochłania duże ilości książek.

***********************************************************************************************************************************

Blogerki dla kobiet, to akcja, która powstała w ramach blogerskich spotkań Active Blog. Ma ona na celu wsparcie dla kobiet, motywowanie ich do podjęcia walki o swoje marzenia, pasje czy realizowanie swoich postanowień.

Jeśli razem z nami chcesz motywować kobiety, nieść wsparcie i inspirację, napisz do mnie a chętnie opowiem ci jak możesz tego dokonać (yakie.fayne@gmail.com).

To w nas tkwi siła, tylko czasami jest bardzo głęboko ukryta i trzeba pomóc jej wyjść z tego ukrycia.

Dagmarze serdecznie dziękuję za przygotowanie tekstu a Was zapraszam do udostępniania i komentowania ?

Pozdrawiam

Paulina Sosur ( Yakie Fayne)

  • Rzuciłam pracę na etacie, otwieram firmę:) Wiec tak jak Dagmara gonie za swoimi marzeniami i szukam pomysłu na siebie:)

  • Cudowna akcja, i oby więcej osób potrafiło ryzykować. Czytałam ten tekst i miałam wrażenie, że słowa płyną ze mnie. Myślę dokładnie jak Dagmara, nawet zrobiłam dokładnie to co ona. Choć nie mam jeszcze pewności, że mój plan wypali, to jestem szczęśliwa jak nigdy wcześniej. Polecam każdemu. 🙂

  • Pingback: WroBlog, łódzkie blogerki i remont czyli podsumowanie miesiąca SIERPIEŃ - SOCJOPATKA.PL()

  • Beata Jodel

    Z przyjemnością czyta się takie pozytywne historie. Fajnie, ze Ci się udało. Miałaś wsparcie w mężu i mogłaś rzucić nudną pracę etatową. Nie każdy może sobie na to pozwolić.

  • Bardzo motywująca historia, bloga znam i odwiedzam☺Ja również mam swoją pasję i chciałabym aby kiedyś stała się moim źródłem utrzymania. Niestety mimo iz wiem, co kocham robić, brak mi tej odwagi, aby podjąć ryzyko.

  • Dagę znam i uważam ze świetna z niej osoba oraz zdolna bloggerka 🙂
    A Ty Paulina też żyjesz z pasji/blogowania?:)

  • Właśnie ja też należę do tych osób, które byłyby w stanie rzucić pracę i rozpocząć coś nowego, nie mając gwarancji, że się uda! 🙂 Chociaż to trudna droga, ale nie zawsze da się życiem tak pokierować, że z jednej pracy ląduje się w drugiej.
    Dagmaro, bardzo fajnie, że się podzieliłaś historią! 🙂

  • Świetna inicjatywa i wspaniała osoba! Ta historia motywuje, by walczyć o swoje. Też wychodzę z założenia, że szkoda życia na robienie rzeczy, których nie lubimy i które nie przynoszą nam satysfakcji. Brawo dla Dagi za tekst i dla Ciebie za szerzenie inspiracji! :))
    Pozdrawiam! 🙂

    • Bardzo się cieszę, że możemy inspirować 🙂 właśnie o to chodzi w tej akcji 🙂 dziękuję za odwiedziny !

  • Aleksandra Kasprzyk

    Przemiło było tu zajrzeć i przeczytać niezwykle motywujący do działania, mądry i optymistyczny post Dagmary. Bardzo zazdroszczę i gratuluję. 🙂 Jak wspaniale jest zawalczyć o marzenia, nie słuchać tych wszystkich marudzących wiecznie osób i znaleźć pomysł na siebie. Ja na razie szukam. Zobaczymy, co to będzie. 🙂 Pozdrawiam Was ciepło. 🙂

    • Dziękuję! 😉 Tym bardziej zachęcam do odwiedzenia mojej strony, może znajdziesz tam kilka wskazówek, jak szukać pomysłu na siebie. 🙂

      Wierzę, że każdy ma w sobie (gdzieś głęboko zakopany) plan na swoje życie, który musi po prostu odkryć. 🙂

      • Aleksandra Kasprzyk

        To muszę jeszcze w to uwierzyć… A będę zaglądać regularnie i z przyjemnością. 🙂

  • Bardzo motywująca postawa:) Inspirujesz i to bardzo. Sama mam taki moment w życiu, gdzie mocno się zastanawiam co zrobić ze swoim życiem:)

  • To ja dziękuję za to, że mogłam opowiedzieć swoją historię. Mam nadzieję, że zmotywuje kogoś do działania i popchnie w stronę marzeń.

    Pozdrawiam! 😉

  • Anna Kostrzewska

    Najważniejsze to, żeby starać się robić to, co się lubi. Nie mogłabym wyobrazić sobie życia bez pisania. Życzę powodzenia w spełnianiu się w swojej pasji 🙂

  • MarheriCrafts

    Ryzyko jest częścią naszego życia 🙂 A nie ma nic piękniejszego niż robić w życiu to, co się kocha 🙂

  • Cudowny wpis, bardzo motywujący. Podziwiam odwagę ludzi, którzy wszystko rzucają i podążają za marzeniami. W sumie sama chciałabym wszystko rzucić i jechać dookoła świata… ale zaraz potem zza tych myśli wynurza się postać człowieka którego kocham, mojego męża i wiem, że bardziej pragnę z nim zwiedzać, poznawać, smakować… Więc w miarę możliwości i urlopowych dni zwiedzamy 🙂
    Nie słyszałam o tej akcji, ale może dlatego, że bloga prowadzę od początku 2016 roku, ale dopiero od 3 miesięcy robię to systematycznie i bardziej angażuję się w grupy wsparcia.
    Zapraszam do siebie – znajdziesz tu dużo zdjęć, bo fotografia krajobrazowa to moja odskocznia od życia codziennego, a ostatnio największa pasja, którą kiedyś porzuciłam, ale za sprawą poznanych, motywujących ludzi na początku roku do niej wróciłam. 🙂 https://bzowinafotograficzna.com/