Gdzie ten bocian ?! – Niepłodności nie widać

Ostatnimi czasy w blogosferze można natknąć się na posty dotyczące niepłodności. Choć dla wielu ten temat nie powinien być poruszany z przyczyn mocno osobistych, tak ja uważam, że właśnie należy o nim pisać. Uświadamiać ludzi co to jest niepłodność, skąd się bierze i co czują kobiety i mężczyźni, których ten problem dotyczy.

#Wścibskość pospolita

Przeglądając wiele blogów, które do tej pory wzięły udział w akcji „Niepłodności nie widać”, najbardziej rzucał się w oczy fakt ingerencji obcych ludzi, ich wścibskość w sferę rodzicielstwa do której nie powinni mieć żadnego wstępu czy prawa głosu.

Mówię tu o ciągłym dopytywaniu o pojawienie się pierwszego czy drugiego dziecka. Sama niejednokrotnie padałam ofiarą zapytań ze strony sąsiadek, dalszych znajomych czy osób które znam jedynie przelotnie. Zawsze, zawsze po którejś rozmowie i zapoznaniu Młodej ( o jaka piękna i grzeczna dziewczynka), pada tradycyjne: – A kiedy drugie ?

Dociekliwe pytania o pierwszego potomka, na całe szczęście nas ominęły i to jedynie za sprawą tego, że zanim zaczęli pytać my zmajstrowaliśmy Młodą 😀 (doprawdy, nie ma to jak wziąć wszystkich z zaskoczenia :D).

Jest to jedna z kwestii dotyczących niepłodności, przez którą ludzie muszą być uświadamiani. Z niewiedzy, nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo mogą kogoś zranić tym jednym i jak bardzo krótkim pytaniem. Rozdrapują rany, które bolą, gryzą do żywego i męczą długi czas.

Ze względu na delikatną naturę tematu niepłodności, wiele osób nie rozmawia o swoim problemie z nikim. Cierpią w samotności, niejednokrotnie targani przez wiele uczuć, bolesnych uczuć.

#niepłodności różne oblicza

Wiele osób nie zdaje sobie również sprawy z tego z jak wielu przyczyn może dojść do niepłodności oraz z tego jak różne ma ona oblicza.

Jest niepłodność wtórna, która uniemożliwia zajście w ciąże po raz kolejny. Jest też niepłodność spowodowana niedrożnością jajowodów, wiekiem, spowodowana następstwem różnych chorób czy rozszalałymi hormonami. Już teraz ta lista jest długawa a to nawet nie jest jej początek i środek.

Jedno mają jednak wspólne, nieustający ból z powodu pragnienia tego co tak naprawdę drogą naturalną może nie być osiągalne.

Nie ważne czy dotyka to kobiet czy mężczyzn, te wszystkie uczucia są tak samo silne.

Najgorsza jest ta bezsilność, która człowieka dopada, ten wrzask wewnętrzny i ta nadzieja, która trzyma się dobrze i żyje gdzieś w środku nie pozwalając spokojnie spać. Czasem chciałoby się krzyczeć „zachodźże macico!”, wrzeszczeć na całe gardło i szukać winnego.

Czy ktoś, kogo taki problem nie dotyka, może zrozumieć te wszystkie emocje, niejednokrotnie spotęgowane przez hormony i leki ?

#niepłodny – nie trędowaty

Czasami nawet gdy wiemy, że ktoś z naszych bliskich cierpi z powodu niepłodności, nie wiemy jak się przy nim zachowywać. Boimy się poruszać tematy związane z naszym szczęściem jakim niewątpliwie jest posiadanie dziecka, boimy się powiadomić tę osobę o tym, że zostaniemy rodzicami. Z czasem coraz bardziej odsuwamy się od takiej osoby (pary), ze względu na troskę i obawę o jego uczucia.

Niepłodność odbiera bardzo wiele ale nie jest też chorobą przez którą trzeba z kimś ograniczać kontakt czy całkowicie go zrywać.

Jak się zachowywać ? Jak pomóc? Jak wspierać?

Czasami trzeba słuchać, nie tylko mówić, opowiadać osobie ale posłuchać co ta druga osoba chce nam przekazać powiedzieć. Nie krytykować jej wyborów w drodze po szczęście czy to będzie kwestia adopcji czy in vitro.

#niepłodność – temat tabu ?

Zdecydowanie nie ! Niepłodność to choroba. Nie jest to coś czego trzeba się wstydzić. To coś o czym warto, o czym trzeba pisać i mówić. Trzeba uświadamiać innych.

***

Pisząc ten tekst nasuwały mi się różne pytania, nie chciałam niczego pominąć. Chyba najtrafniejszym podsumowaniem będzie włąśnie to co mnie zastanawiało, nad czym przesiedziałam kilka dni pisząc ten tekst.

Czy jeśli będziemy milczeć, cierpieć w swoich skorupach, świat stanie się lepszy? Bardziej uświadomiony ?

Czy jeśli będziemy siedzieć bezczynnie, czekając aż ktoś inny zrobi za nas właściwy krok, poruszy za nas niewygodny temat, pomożemy sobie lub komuś innemu ?

Pisząc, prowadząc blogi mamy wspaniałą możliwość docierania do wielu różnych osób, nigdy nie wiemy kto przeczyta nasze słowa i komu one pomogą. Dlatego warto, powtarzam: WARTO, zdobywać się na ten wysiłek i poruszać nawet te trudne tematy. Da siebie, dla innych.

***********************************************************************************************************************************

Inicjatorem i opiekunem akcji #nieplodnosciniewidac jest magazyn „Chcemy być rodzicami„. O całej inicjatywie dowiedziałam się od Karoliny z bloga Nasze Bąbelkowo. Więcej o całej akcji dowiecie się na fanapge’u Niepłodności nie widać.