Rodzina

Zielona szkoła – sprawdzian samodzielności

11 kwietnia 2016

Wyjazd na Zieloną Szkołę zbliża się wielkimi, wręcz ogromnymi krokami. Muszę przyznać, że ja jako Rodzicielka aż się trzęsę na samą myśl o tej brutalnej rozłące, natomiast Młoda jest wcieleniem spokoju, opanowania i nie kryje wielkiej radości z pierwszego samodzielnego wyjazdu bez zbędnego balastu jakim są rodzice …

Ubranka posegregowane, walizka czeka. A ja z dumą patrzę na moją jakże samodzielną 8-latkę, planującą co jeszcze chciałaby zabrać a co raczej jej się nie przyda, opowiadającą o tym co zaplanowały z koleżankami, jakie gry zabiorą i jak będą spędzały wieczory.

Już od najmłodszych lat pozwalaliśmy Młodej na samodzielność. Sama mogła się ubierać i choć rajtki wylądowały nie raz tył na przód to radość z SAMODZIELNEGO ubrania się była przeogromna. Choć połowa jedzenia lądowała na podłodze to Młoda uwielbiała robić śniadanie dla taty gdy ten wracał po nocy z pracy. Wiele razy się potknęła i wiele razy podnosiła się sama otrzepywała rączki i dreptała dalej, wiedziała, że stoimy obok, że zawsze jesteśmy, że w razie czego pomożemy. Choć wiele razy chciałam zrobić coś za nią żeby było szybciej, zawsze wołała „ja sama, mamusiu ja sama”, pozwalałam jej na to. Choć wielokrotnie mogłyśmy być spóźnione to ja też dzięki niej nauczyłam się planować wszystko z wyprzedzeniem aby pozostawić jej wystarczającą ilość czasu aby starczyło jej go na samodzielność.

Dlatego kochani rodzice, zawsze bądźcie przy swoich pociechach, czuwajcie i obserwujcie. Pomóżcie jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale pamiętajcie, pozwólcie dziecku na samodzielność.  To procentuje i skutecznie ułatwi mu pobyt w szkole czy właśnie na szkolnym wyjeździe 🙂

11401348_832631726790638_4918833323105282561_n

  • Super dzieciaczki

    Staram się nie trzymać zbyt blisko „spódniczki” te moje dzieci, ale to jest takie trudne czasami 🙂

    • znam to doskonale, jednak czasem choć bywa ciężko to jednak trzeba im pozwolić na eksperymentowanie z samodzielnością 😀

  • Pamiętam swój wyjazd na zieloną szkołę – jakaż byłam wtedy podekscytowana! W ogóle jestem najlepsza na świecie, świat stoi przede mną otworem, mogę wszystko! Potem okazało się, że między mną a światem stoi jednak nauczycielka, ale i tak było super. 🙂

    • ahahahahaa 🙂 no tak, gdyby nie ta nauczycielka …. 😉
      super wspomnienia jednak pozostały 🙂

  • Pamiętam, że ja nie chciałam jechać na pierwszą Zieloną, bo nie wyobrażałam sobie rozłąki z mamą. Na drugą już pojechałam, ale nie czułam się dobrze, bo wciąż chciałabym być dzieckiem, a moje koleżanki na siłę bohaterkami „Sex and the city”. Mam nadzieję, że Twojej małej wyjazd przypadnie do gustu 🙂

    • oj też mam taką nadzieję, najbardziej cieszy mnie to, że Młoda chce jechać i wręcz nie może się tego wyjazdu doczekać 🙂
      ja w jej wieku nie byłam aż tak optymistycznie nastawiona 😉

  • Nie mogę się doczekać pierwszych szkolnych wycieczek, kolonii, zielonej szkoły… Pewnie będę tęsknić, ale jak pięknie jest po powrocie;)

    • Ja też się cieszę, że Młoda przeżyje wspaniałą przygodę, jednak przeraża mnie to na równi ze szczęściem 🙂

      Oj powitanie będzie z pewnością pełne wzruszenia, szczęścia, że jesteśmy z powrotem razem i że już po wszystkim 😛

  • Jewgienia S-wa

    Piękny post i zgadzam się, że dziecku trzeba dać możliwość robić pewne rzeczy samemu, chociaż czasem i nie bez pomocy rodzicielskiej :).

  • Dorota Para

    moje dziecko ma dopeiro 3 lata… ale wszystko przede mna:)

    • oj tak, ale już teraz sama zobacz ile masz wyzwań, z każdym kolejnym rokiem przyjdą kolejne, ale już inne 😉

  • Agata

    Zielona szkoła to super sprawa; i dla dziecka i dla rodzica. Wszyscy dojrzewają przez takie wyjazdy 🙂

    • Tylko najgorszy jest ten stres, czy wszystko będzie ok, czy dojadą bezpiecznie … masa myśli i choć wiem, że Młoda da sobie radę to jednak opanować się nie potrafię 😉