Zielona szkoła – sprawdzian samodzielności

Wyjazd na Zieloną Szkołę zbliża się wielkimi, wręcz ogromnymi krokami. Muszę przyznać, że ja jako Rodzicielka aż się trzęsę na samą myśl o tej brutalnej rozłące, natomiast Młoda jest wcieleniem spokoju, opanowania i nie kryje wielkiej radości z pierwszego samodzielnego wyjazdu bez zbędnego balastu jakim są rodzice …

Ubranka posegregowane, walizka czeka. A ja z dumą patrzę na moją jakże samodzielną 8-latkę, planującą co jeszcze chciałaby zabrać a co raczej jej się nie przyda, opowiadającą o tym co zaplanowały z koleżankami, jakie gry zabiorą i jak będą spędzały wieczory.

Już od najmłodszych lat pozwalaliśmy Młodej na samodzielność. Sama mogła się ubierać i choć rajtki wylądowały nie raz tył na przód to radość z SAMODZIELNEGO ubrania się była przeogromna. Choć połowa jedzenia lądowała na podłodze to Młoda uwielbiała robić śniadanie dla taty gdy ten wracał po nocy z pracy. Wiele razy się potknęła i wiele razy podnosiła się sama otrzepywała rączki i dreptała dalej, wiedziała, że stoimy obok, że zawsze jesteśmy, że w razie czego pomożemy. Choć wiele razy chciałam zrobić coś za nią żeby było szybciej, zawsze wołała „ja sama, mamusiu ja sama”, pozwalałam jej na to. Choć wielokrotnie mogłyśmy być spóźnione to ja też dzięki niej nauczyłam się planować wszystko z wyprzedzeniem aby pozostawić jej wystarczającą ilość czasu aby starczyło jej go na samodzielność.

Dlatego kochani rodzice, zawsze bądźcie przy swoich pociechach, czuwajcie i obserwujcie. Pomóżcie jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale pamiętajcie, pozwólcie dziecku na samodzielność.  To procentuje i skutecznie ułatwi mu pobyt w szkole czy właśnie na szkolnym wyjeździe 🙂

11401348_832631726790638_4918833323105282561_n