Freelancer/Blog | Lifestyle

Jak pracować w domu – 6 skutecznych wskazówek

11 marca 2016

Z pewnością każdy z nas pamięta jak wygląda nauka przed ważnym egzaminem. Chata ogarnięta na błysk, lodówka zaczyna przyświecać pustkami (mały głód rządzi ), media społecznościowe nie nadążają z wyświetlaniem nowych postów od znajomych…

Interesuje nas dosłownie wszystko, oczywiście poza samą nauką i tak niestety wygląda również sprawa pracy zarobkowej wykonywanej w domowym „zaciszu”. Dlaczego słowo zacisze znalazło się w cudzysłowie?

Otóż, pół biedy jeśli jesteście sami w domu i walczycie sami ze sobą o pełne skupienie, gorzej jeśli przychodzi wam walczyć z chaosem i problemami dnia codziennego w rodzinie.

Jak pracować w domu i nie oszaleć ?

jak pracować w domu

Istnieje jednak kilka sprawdzonych sposobów jak pracować w domu i jeszcze znaleźć czas dla siebie.

  • Znajdź miejsce jak najbardziej oddalone od lodówki

Im dalej tym lepiej. Siedząc przed laptopem czy nad dokumentami szybko odczujesz wpływ małego głoda na pracę.

Gdy tylko mam taką możliwość przenoszę biuro na górę do sypialni, głód nie ma szans ze wspinaczką po schodach 🙂

  • Zablokuj media społecznościowe

Przeglądanie nowych postów udostępnionych przez znajomych niestety pochłania ogrom czasu, który można poświęcić na dokończenie ważnego tekstu czy stworzenie strategii social media.

  •  Wyłącz prywatny telefon

Nic tak nie rozprasza uwagi jak telefon od mamy bądź przyjaciółki. Zapamiętaj, nigdy, NIGDY rozmowa nie kończy się po 5 minutach. Telefon to również media społecznościowe od których chcemy się odciąć na czas pracy, prawda ? 🙂

  • Unikaj ulubionych piosenek

Ulubiona muzyka może być zgubą, uwierzcie mi, wiem co mówię … Godzinę wyłam jak wilk do księżyca z Sarsą i Adele zamiast pisać 😉 Idealnym rozwiązaniem będzie muzyka bez słów, same przyjemne szumiące i ptasie nuty.

  • Nie daj się wgonić w poczucie winy / ustal godziny pracy na każdy dzień

Siedzisz cały dzień w domu a nic nie jest zrobione! – mogłabym tutaj wymieniać i wymieniać, ale po co ?

Nic tak nie utrudnia pracy jak właśnie wyrzut sumienia związany z obowiązkami domowymi. Zamiast myśleć o pracy, myślisz o zmywaniu,praniu i gotowaniu.

Aby uniknąć takich sytuacji z góry ustal ile czasu na pracę będziesz poświęcać każdego poranka.

  • Zrób szczegółowy plan dnia

Rozplanuj swój dzień, rozpisz szczegółowo obowiązki od najważniejszych do takich które mogą zostać wykonane w innym dniu.

Przykładowo, jeśli na jeden konkretny dzień mam zaplanowane trzy teksty do napisania plus posty na fan page, staram się określić mniej więcej ile każde zadanie mi zajmie. Gdy już znam czas potrzebny na wykonanie mojej pracy w danym dniu, oznajmiam całej rodzinie, że znikam od godziny 8:00 do godz 12:00 i jestem niedostępna.

 

Praca w domu z pewnością przynosi wiele korzyści, ale nie znaczy to, że jej wykonywanie nie przysparza wielu trudności. Czasem brakuje mi wyjścia z domu na 8h, wykonania mojej pracy, gdzie nie musiałam niczym się przejmować a jeśli chodzi planowanie to sprowadzało się ono głównie do dni wolnych i rozrywek w gronie rodziny.

Teraz pomimo, że jest trudniej przyznaję się bez bicia, że kocham to co robię. Sama dyktuje warunki kiedy chcę pracować, ile dni w tygodniu i kiedy mam przerwy. Dokładne planowanie ułatwia mi pracę i sprawia, że wszystko zrobione jest zgodnie z planem a wy zyskacie dodatkowy czas na przyjemności 🙂

Macie swoje sposoby jak pracować w domu i nie oszaleć ?

 

pozdrawiam

Paulina.

  • Dobrze też sprawdza się „ogarnięcie” z samego rana, czyli nie siedzenie w piżamie, dresie czy innym weekendowym stroju, bo przecież można a jednak umycie się, uczesanie, pomalowanie i ubranie się tak, by można wyskoczyć w każdej chwili chociażby na kawę – to zmienia sporo w nastawieniu do pracy i od razu coś się przestawia gdy siedzimy bardziej „wyjściowi” niż kanapowi przy komputerze 😀 😉

  • Paulino, znam uroki pracy w domu, z 2-letnią córeczką 🙂 To, co mi pomaga to właśnie planowanie. Raz na tydzień (najczęściej niedziela) planuję zadania na nowy tydzień. Staram się dobierać je realnie, choć mam tendencję do ustalenia zbyt wielu zadań. Ale pracuję nad tym i wychodzi to coraz lepiej 🙂 Dodatkowo pomaga mi wyznaczenie jak najbardziej szczegółowych zadań typu : zamiast „przeczytać artykuł” ustalam „przeczytam artykuł na temat….”, jeśli kurs to konkretnie jaki moduł czy ile lekcji. Część rzeczy przygotowuje wieczorem- np. jeśli chcę napisać artykuł na następny dzień, wieczorem mogę zrobić szkic, jeśli chcę przeczytać artykuły- wybieram je i czekają otwarte na komputerze- wtedy, gdy przyjdzie czas mogę zabrać się do pracy:)
    Ważne jest też wyłączenie „rozpraszaczy” o których piszesz- jak choćby telefon. No i 100 innych zadań do wykonania 🙂 Staram się ustalić priorytety w ciągu dnia- co jest dla mnie ważniejsze i określam czas na moje zadania.

  • Pingback: #Last month, czyli kwiecień 2016 w zdjęciach - Zielona Karuzela()

  • Jak to czytam to wydaje mi się to takie proste 😉
    A jutra od nowa ciężko będzie mi skupić się na pracy i nauce w domu 🙁
    Ale może czas sobie wydrukować Twój artykuł i potraktować to jako 6 żelaznych zasad 🙂

    • hah no praca w domu czasem łatwa nie jest 🙂 przyznaję, że czasem są takie dni kiedy i mnie trudno się trzymać tych zasad 😉 lenistwo jak nic mnie dopada wtedy 😛

    • Pomyślałam o tym samym! 🙂

  • Od kiedy Facebook, Instagram i Bloglovin stały się narzędziami pracy, ograniczyłam je do niezbędnego minimum, nie mam zbyt wiele przyjemności z ich przeglądania. Teraz czasopożeraczem jest chwila ciszy:) Zamiast muzyki mam Noisli i szum lasu. Mało co tak mnie nastraja do pracy

    • w moim przypadku jest podobnie, tyle, że gdy piszę teksty ciągłe pikanie facebooka skutecznie potrafi rozproszyć 🙂 no, muszę zerknąć co tam ktoś napisał 😀

  • Najważniejsze najczęściej jest uświadomienie współlokatorom/ rodzinie, że praca z domu to wciąż praca. To nie tak, że pracując w domu możemy się poświęcić pracom domowym. To po prostu zmiana miejsca pracy, a nie samych obowiązków. W moim przypadku uświadomienie tego innym zajęło chyba najwięcej czasu 😉

    • to tak jak u mnie 🙂 Pan Mąż dłuuugo się przyzwyczajał 😀

  • Mnie zwykle wszystko rozprasza więc ostatnio przede wszystkim skupiam sie na ograniczeniu wszelkich „rozpraszaczy” 🙂 Pomaga 🙂

    • hahaha 🙂 ja ciągle staram się ograniczać, raz to wychodzi a raz nie 🙂

      Dziękuję za polecenie :*

  • Co do lodówki niestety się nie zgodzę. Gdy obrabiam zdjęcia do pracy albo tworzę mega ważne teksty (np. piszę książkę) to głód choćby ciągnął mnie za nogawkę to i tak jestem tak pochłonięta, że tylko kopię go aby się odsunął. W moim przypadku nawet siedzenie przy lodówce nic by nie dało więc często muszę mieć jedzenie przy samym laptopie, więc ten punkt zależy od samego człowieka. Zgodzę się natomiast w 100% z mediami społecznościowymi, ulubioną muzyką (o zgrozo). Rozpraszają uwagę czasem na długie godziny. No i ten problem najważniejszy – pracujesz a dla innych nic nie robisz. Jak mnie to cholernie denerwuje. Zwłaszcza jak słyszałam takie słowa od własnej mamy. Teraz na szczęście jak przychodzi to pyta czy jestem zajęta, ale kiedyś – koszmar. Na szczęście mój mąż patrzy na to wszystko zupełnie z innej perspektywy i nawet sam pyta ile udało mi się popracowac:D Ależ się rozpisałam.

    • mega wyczerpująca odpowiedź 🙂 takie lubięęęęę:P
      hah ja jestem na diecie, więc lodówa przyciąga 😛 mój mąż wpadł w panikę jak ogłosiłam, że rezygnuję z etatu. Teraz gdy już się przyzwyczaił, że praca w domu to też praca, jest o niebo lepiej 🙂

      buziaki 🙂

  • U mnie jest taki problem, że ja pracuję za pomocą FB, więc nie ma opcji wyłączenia 😀 niemniej jednak nie kusi mnie zaglądanie na inne fanpage 😀

  • Ja bym chciała pracować w domu, ale na razie nie mam takich możliwości:). Mam jednak nadzieję, że za rok czy dwa tak będzie i na pewno przygarnę sobie do serca Twoje rady. Te piosenki i telefon wydają mi się najbardziej zgubne!

    • oj tak… niestety są bardzo zgubne 🙁 silna wola to podstawa 😉

  • Jak pracować w domu i nie oszaleć?

    1. Zabij tępym narzędziem wszystkich domowników, żeby Ci nie przeszkadzali.
    2. Podobijaj, jeśli trzeba.
    3. Nie zapomnij o kocie.
    4. Pozbądź się ciał, bo pod koniec dnia będzie śmierdziało.
    4. Wysraj się, żeby nie było niemiłych niespodzianek.
    5. Zrób odwrotność poprzedniego punktu, a więc napchaj kichę, co by zapach pizzy od sąsiada nie sprawił, że będziesz miał ochotę opędzlować uprzednio utłuczoną rodzinę.
    6. Poodpisuj wszystkim dupom na FB i go wyłącz.
    7. Zamieść ostatnie zdjęcie ze swoją rodziną na Insta i go wyłącz.
    8. Tweetnij, że idziesz pracować i wiesz co zrobić z Twitterem.
    9. Wyjeb telefon przez okno.*
    10. Zrób sobie dobrze, żebyś się nie rozpraszał Radwańską w miniówce reklamującą Adidasa.
    11. Ciesz się komfortem pracy 🙂

    * nie dotyczy osób mieszkających powyżej drugiego piętra.

    Peace and love ;p

    • i wszystko stało się jasne ( z męskiego punktu widzenia ;))

  • Dobrze zaplanowany dzień to podstawa, wszystko idzie z górki 🙂

  • Pracowałam w domu ok. 2 lata. Bardzo dobre porady! „Znajdź miejsce jak najbardziej oddalone od lodówki” – u mnie się to sprawdzało, jeszcze dobrze jest usiąść do pracy najedzonym :), żeby nie myśleć o jedzeniu, zamiast o pracy. Pozdrawiam

    • Dokładnie, lodówka to mega killer jeśli chodzi o skupienie przy pracy 😉

  • Anita Katarzyna Dąbrowska

    Najgorzej to ze skupieniem…Dobre i przydatne rady, na pewno z nich skorzystam 🙂
    Podobne ale odnośnie nauki – http://vermilionstylee.blogspot.com/2015/11/jak-skutecznie-sie-uczyc-15-wskazowek.html Pozdrawiam! 🙂

  • Mój największy problem ze skupieniem ma obecnie 11 miesięcy i czasem nie chce przyjąć do wiadomości, że mama musi zniknąć na 2 godziny, żeby popracować 😉

    • ale to najsłodszy problem na świecie więc można wybaczyć 😉

      • Ale na nic moje plannery, listy to-do i wyłączanie telefonu (i tak go często nie mogę znaleźć, bo jest wciśnięty pod jakąś poduszkę lub maskotkę ;))

  • Właśnie, odpalasz fejsa na minutkę, scrollujesz, otwierasz kolejne posty i artykuły i nagle się okazuje, że z minutki zrobiło się 40 minut. A robota stoi 🙂 Ja zamierzam pod tym kątem przetestować Toggl. Może świadomość upływającego czasu mi pomoże 😉

    • podobna stronka cold turkey umożliwia wyłączenie wybranych stron w wybranych godzinach 😉

  • Super tekst:)) u mnie to z tymi mediami społ. Najtrudniej…. Zawsze ktoś coś interesującego wrzuci;-)) podpisuję się pod Twoim tekstem:)
    Pozdrawiam

    • eh no właśnie te media społecznościowe …. masakra 😉
      ciesze się, że tekst ci się spodobał 🙂
      pozdraiam