Capsule wardrobe – szafa w pigułce

Moja szafa dosłownie pęka w szwach jest to zupełne przeciwieństwo Capsule wardrobe. Ubrań mam tak dużo, że większość z nich wyemigrowała do szafy Pana Męża, co skutecznie utrudniło mu życie i poranne odnajdywanie swojej własnej odzieży…

Dlatego postanowiłam uprzątnąć moją szafę raz a porządnie w czym ma pomóc mi Capsule wardrobe, czyli szafa kapsułkowa.

Co to takiego capsule wardrobe i na czym to polega?

Capsule wardrobe ma za zadanie sprawić by w naszej szafie znalazło się jak najmniej ubrań, ale tylko takich z których będzie można stworzyć jak najwięcej zestawów pasujących na każdą okazję.

Wiem, pomysł z wyrzucaniem połowy szafy mnie samą przeraża. Serio!

Ale zanim się zniechęcicie, przemyślcie jakie korzyści można odnieść z pomniejszonej i dobrze zaplanowanej garderoby 🙂

  1. w szafie nie panuje zbędny chaos
  2. szybciej znajdziesz ulubione ubrania
  3. koniec z odwiecznym problemem „nie mam się w co ubrać”

Zanim jednak przystąpisz do opróżniania szafy, usiądź na spokojnie i pomyśl:

  • w jakich ubraniach czuję się najswobodniej?
  • jaki styl najbardziej do mnie przemawia?
  • jak spędzam większość czasu? w pracy ? w domu?
  • na jaką porę roku planuję moją garderobę?

Dzięki temu będziesz miała zarys tego jakich ubrań potrzebujesz w danym okresie czasu. Poszukaj inspiracji na blogach szafiarek, dobrym miejscem jest też pinterest 🙂 Gdy już będziesz wiedziała co chcesz osiągnąć, możesz przystąpić do porządkowania swojej szafy 🙂

Świetnie do kapsułkowej szafy pasuje styl Casual 🙂

capsule wardrobe

Capsule wardrobe powinna składać się z jak najmniejszej ilości ubrań. Do tego stanu można przybliżać się małymi krokami, stopniowo zmniejszając ilość odzieży.

Proponuję na początek abyś zostawiła w swojej szafie 37 ubrań w których czujesz się dobrze i które do siebie pasują.

Rozpisz na kartce ilości:

  • spodnie
  • spódnice
  • sukienki
  • bluzki
  • koszule
  • swetry/bluzy
  • kurtki/płaszcze
  • buty

W moim przypadku wygląda to następująco:

Spodnie: 5 par

Spódnice: 3 sztuki

Sukienki: 2 sztuki

Bluzki/topy: 10 sztuk

Koszule: 4 sztuki

Swetry/bluzy: 5 sztuk

Kurtki: 3 sztuki

Buty: 5 par

Osoby bardziej zorganizowane mogą dążyć do pozostawienia w szafie jedynie 9 rzeczy. Dla mnie jest to stanowczo za mało  😉

Koniecznie dajcie znać, czy ten pomysł z pomniejszeniem garderoby przypadł Wam do gustu 🙂

 

  • Ja mam capsule wardrobe od kilku lat i nie wyobrażam sobie wrócić do zapchanej szafy. To mega wygodne. Moje koleżanki widząc moją małą szafę są w szoku. Ludzie po prostu nie zwracają uwagi na to, kiedy i jak często nosimy daną rzecz, serio. Obawa, co powiedzą inni jest silnie powstrzymująca przed zmniejszeniem liczby ubrań dla wielu osób. Z własnego doświadczenia wiem, że mając mniej ubrań bardziej dbasz o ich jakość. W moim przypadku, od kiedy mam garderobę kapsulowa, wyglądam o niebo lepiej!

  • Odwiedziłaś mnie wczoraj, za co dziękuję i za komentarze również:)) dzisiaj ja w ramach rewanżu i właśnie dodałam Cię do ulubionych:)
    Piękny, inspirujący blog! Pozdrawiam ciepło.resztę postów zostawię sobie na wieczór:)

    • Dziękuję bardzo ! Zrobiła mi się bardzo miło !
      Będę zaglądać również do Ciebie, oczywiście jak najczęściej :*

  • Pingback: Jak pracować w domu - 6 skutecznych wskazówek - yakie fayne()

  • Chciałabym tak zrobić – przetrzepać szafę, ale nie umiem!!! Jestem pieprzonym gromadzicielem ciuchów i torebek!!!

    • Torebek u mnie też jest masa … mam ich około 15 …..

  • Ja od jakiś 2-3 lat powoli zaczynam panować nad swoją szafą. Stawiam jakośc nad ilośc posiadanych ubrań i już dostrzegam tego pozytywy 🙂

    • dobrze zaplanowane szafa faktycznie przynosi duuużo pozytywów 🙂 ja jestem na początku tej drogi a już widzę jak o wiele łatwiej robi się choćby zakupy gdy wszystko mam dobrze przemyślane 🙂

  • www.gabistworkowo.pl

    A ja i tak potem mówiłabym, że nie mam się w co ubrać 😉

  • Jedynie 9 rzeczy w szafie? No way 😛

    • no dla mnie to też jest bez szans 😀 ale przy 37-40 chyba powinnam dać radę 😀

  • Karolina Roszek

    Też muszę zrobić porządki w szafie…

  • Michalina Okreglicka

    Wlasnie wczoraj oproznilam swoja szafe do takiego minimum ze sama ledwo wierze. Dobry temat. Minimalizm jest piekny. Nauczylam sie go dzieki emigracji. I dalo to do myslenia ze warto wydawac na podroze niz na piekne ubrania 😀 polecam.

    • potwierdzam minimalizm jest the best 😀 a jak łatwo się w nim odnaleźć 😀

  • Też musiałabym zrobic cos takiego, bo szafa, pomimo, że nowa, ledwie mieści wszystkie moje ciuchy 🙁

    • najgorsze jest wyrzucanie 😀 a potem to już z górki 😀

  • Fajna propozycja, u mnie zdecydowanie brakuje spódnic, ale nadgonię to, a punkty drukuję jako ściągę i zaraz biegnę sprawdzić ile czego mam 😀