Freelancer/Blog

Blogerze bądź trendy ! (w marketingu)

13 lutego 2016

Nie od dziś wiadomo, że dobry tekst to dopiero połowa blogowego sukcesu. Trzeba jeszcze zrobić coś, co skutecznie przyciągnie do nas uwagę odbiorców, czytelników a także potencjalnych klientów.

I tutaj właśnie wchodzi marketing z którym blogerzy obcują praktycznie na co dzień.

Warto sobie zadać pytanie: gdzie być, gdzie publikować i gdzie uderzać, tak aby stać się rozpoznawalnym?

Otóż, jak każdy zresztą wie Facebook króluje. Praktycznie każdy ma swój profil nie wspominając już o fan page.

A dlaczego chcemy tam być? Odpowiedź jest bardzo prosta, bo wszyscy tam są.

Wideo, wideo w każdej postaci !

W tym roku firmy zaczną uderzać w inne portale społecznościowe takie jak Snapchat czy Periscope które nie są tak popularne jak Instargram czy Facebook, a jednak kryją w sobie wiele możliwości w social media i przyciągają coraz więcej osób.

Dodatkowo nie są jeszcze do końca tak znane i przewidywalne dla użytkowników, dlatego będą jak magnes na specjalistów od social media.

Po drugie, kto z nas nie lubi podejrzeć czyjegoś życia? Zobaczyć jak dana osoba mówi, zachowuje się, jak żyje?

Tak, tak każdy (a raczej większość) musi przyznać, że wścibscy jesteśmy i tyle 🙂 I właśnie na tym marki będą się pożywiały 🙂

Dodatkowym plusem filmików jest to, że łatwiej jest włączyć coś i obejrzeć niż przebijać się przez tonę literek …

Komu by się chciało ? 😉

Lokowanie produktu i artykuły sponsorowane

Jako blogerzy sami tworzymy w pewnym stopniu marketing dla firm z którymi współpracujemy.

Coraz więcej marek decyduje się na współpracę z blogami widząc korzyści i zyski.

Wszędzie wyskakujące okienka z reklamami nie przyciągają już potencjalnych klientów tak jak dobrze dobrana bogata treść artykułu sponsorowanego. Na dodatek od blogera którego uważamy za przykład i swojego GURU internetu 😉

Przecież każdy szanujący się bloger szuka współprac a także zgadza się tylko na takie które pasują do profilu jego bloga i nie narażą jego odbiorców na bliskie spotkanie z bublem.

Przynajmniej ja tak uważam.

 

Koniecznie dajcie mi znać jakie możliwości marketingu Wy widzicie dla swoich blogów i z jakich korzystacie?

 

pozdrawiam

Paula

  • Ja w ogóle nie ogarniam Snapchata:). Ja vlogów nie oglądam – nawet jeśli przeczytanie tego samego zajęło by mi więcej czasu. Vlog odciąga mnie o tego, co ważne, patrzę na osobę na ekranie i myślę o jej włosach, o jej głosie, o tym jak się wyraża, jak stanęła przed kamerą – o wszystkim tylko nie o tym o czym mówi.

  • Oj, ja akurat wolę czytać niż oglądać. Czasem odpalę jakiegoś vloga, ale to się zdarza bardzo rzadko 🙂 Jestem po prostu wzrokowcem i o wiele lepiej do mnie przemawia słowo pisane. Audiobooków zresztą też za bardzo nie ruszam 🙂

  • Coraz częściej myślę nad dodaniem do swojej pisaniny materiałów wideo. Wszędzie to promują – facebook to lubi, youtube to też tworząca się społeczność. Nawet miałabym pomysł, ale wymaga to tak ogromnej ilości czasu i pracy, że nie wiem, czy jest opłacalne. Jeśli chodzi o snapchat – myślę, że to specyficzna społeczność, przede wszystkim bardzo młodych ludzi – chyba jeszcze nie mój target jeśli chodzi o klienta (bo dla mnie blog jest dodatkiem do działalności fotograficznej, a nie głównym medium). Natomiast z periscope spotkałam się przy okazji transmisji z konferencji czy wywiadów i tak mi się głównie kojarzy – są inne zastosowania?

    • Głównie ma takie zastosowanie. Ja jestem zdania, że wszystkiego trzeba posmakować, zobaczyć jak to od środka wygląda i dopiero potem można podjąć decyzję 🙂
      Krótkie filmiki są jak najbardziej w modzie i raczej dłuuugo z niej nie wyjdą 🙂

  • Periscope to naprawdę fajna aplikacja, niestety nie mogę przekonać się do Snapchata 😉

    • hah każdy ma swojego faworyta, choć przyznaję, że obie wymienione nie przekonują mnie w 100% to pewnie w końcu się na którąś zdecyduję 🙂

  • Szczerze? Pracuję w content marketingu i social mediach, a mój blog (notabene prowadzony od listopada) jeszcze nie ma fanpage’a. Chciałoby się stwierdzić, że „szewc bez butów chodzi”. Z tym, że u mnie blog to raczej nie sposób na zarobek, a raczej trenowanie warsztatu i dokształcanie się (przy okazji pisania postów), w tym co lubię robić na co dzień.
    Ale to prawda, własny profil na fb i instagaramie to podstawowy sposób na promocję bloga, budowanie wokół niego zaangażowanej społeczności, pozyskiwanie czytelników, budowanie ich sympatii i lojalności. Format wideo – super sprawa, otwiera nowe możliwości. FB wprowadził tą funkcję chyba na fali popularności portalu Vine, niemniej jednak prawda, za pomocą krótkiego filmiku można trafić do szerszej grupy osób. I to o wiele skuteczniej.
    Ja dopisałabym jeszcze od siebie jedną rzecz – czasem mniej znaczy lepiej. W sieci działa mnóstwo blogerów, którzy otwierają sobie konta na każdy serwisie społecznościowym, a później z braku czasu/pomysłu/chęci w ogóle ich nie prowadzą. Mało kto zdaje sobie sprawę, że taki nieaktywny profil świadczy o blogu gorzej niż jego brak.

    • Dlatego warto poznać zasadę działania tych portali społecznościowych, zastanowić się co mogą nam dobrego zaoferować, czy jest to dobry kanał kontaktu z naszymi odbiorcami a potem wybrać te które najlepiej sprostają naszym wymaganiom 😉

      Też długo nie miałam fan page, potem stał opuszczony aż w końcu poczułam zew jego wołania i go wskrzesiłam 😉
      Obecnie używam FB i Instagrama, ale zastanawiam się również nad wideo. Co z tego wyniknie jeszcze sama nie wiem 😉

  • Korzystam głównie z Fb i Instagram. Te dwie platformy są najbardziej skuteczne, jeśli chodzi o odbiorców moich treści. Próbowałam innych, ale trzeba mieć dużo czasu, żeby to wszystko obskoczyć, a nie przekłada się to na ilość czytelników. Fb niestety jak do tej pory rządzi, co jasno widać w statystykach. Pozdrawiam 🙂

  • Ja nie jestem przekonana to takich mediów społecznościowych jak snapchat, być może dlatego, że to nie moja bajka i nie jestem też przekonana, że to mogłoby się sprawdzić przy tematyce mojego bloga. Póki co pozostaję przy bardziej tradycyjnych mediach 🙂

  • Robię wszystko na wyczucie i nie traktuję fb czy instagrama jako narzędzi marketingowych. Bloguję bo to zajęcie sprawia mi radość, a szczególnie cieszę się ze społeczności, która zaczyna się tworzyć wokół bloga. Przez wiele lat tworzyłam portal, który zyskał pewną rozpoznawalność i miał dużą odwiedzalność. Zaczęło mnie męczyć to, że nie wiedziałam do kogo pisze, bo były to zazwyczaj wejścia z wyszukiwarki.

  • Przede wszystkim trzeba podejść do kanałów social media z głową. Nie sztuką jest mieć profile wszędzie, ale prowadzić je sensownie. Teraz wszyscy rzucają się na snapchata, co obserwuję w blogosferze parentingowej. Nikt chyba jednak nie wziął pod uwagę, że to nie ten target, więc korzyści dla blogera za bardzo nie ma.

    • no właśnie, nie o to chodzi, żeby mieć jak najwięcej profili, ale żeby te, które mamy były prowadzone jak trzeba. Ja tak właśnie do tego podchodzę i na razie mam tylko fb i pinterest, bo na resztę czasu brak…

  • Ja na razie poprzestaje na Facebooku i Instagramie, bo po prostu nie mam wiecej czasu. Niestety marketing jest bardzo czasochlonny…

  • Z tym wideo to jak najbardziej prawda. Zauważyłam, że tak gdzieś od roku mniej i bardziej znani blogerzy decydują się na wystąpienia przed obiektywem. Skutek tego jest taki, że naprawdę mamy wysyp filmów treściwych bądź bez treści. Gdy wcześniej mówiło się, że „ten rok należy do content marketingu”, tak teraz trendem jest video marketing.

    Co do innych kanałów, widzę, że nie ma co się opierać tylko na jednym. Obecnie najlepiej być dostępnym na wszystkich możliwych kanałach, jak Snap, Twitter, Facebook, Instagram (to właściwie „must have”). Periscope jest coraz częściej wykorzystywany podczas konferencji. Aha, widzę, że Twitch w Polsce ma się też coraz lepiej 🙂

    Ja korzystam tylko z Facebooka i Instagrama. Nie tylko promuję wpisy na blogu, ale daję coś więcej, jak na przykład linki do innych blogów czy ciekawych materiałów znalezionych w sieci, które mnie zainteresowały. Często udostępniam po prostu spontanicznie, bez jakiejś specjalnej strategii 🙂 „Od siebie”.

    • ja również korzystam z fb i insta. Najbardziej mi przypadły do gustu, ale muszę przyznać, że ciągnie mnie też do innych 😉

  • Rzeczywiscie mozliwosci jest tyle i miejsc, gdzie trzeba by sie udzielac. Tylko nie sposob ich wszystkich ogarnac. A szkoda. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • No właśnie szkoda… Czasem chciałoby się być wszędzie bo w każdym miejscu po trochu kryje się duży potencjał 🙂

  • Przemek Potasznik

    Mój zasięg z bloga opiera się w 75% z facebook 🙂 Wykorzystuje do tego celu moje tematyczne fanpage. Świetna sprawa i fajny rodzaj marketing: robisz fanpage o tematycy, która cię interesuje, a potem udostępniasz tam linki z bloga. Oczywiście wypada, żeby temat wpisu pokrywał się z tematyką fanpage 🙂

  • Święta prawda, nawet mówią, że jak nie masz fb to nie istniejesz 🙂 a to wścibstwo to chyba trochę w ludzkiej naturze jest… Bardzo fajny blog, na pewno będę zaglądać 🙂

    • Dokładnie, wścibscy jesteśmy i tyle …z natury 😀
      🙂
      Dziękuję za odwiedziny ! i jak to mówią w Biedronce Zapraszam ponownie;)