Postanowienia noworoczne? Nie!

Nieubłaganie zbliża się koniec roku.

Zapewne każdy z nas zna coś takiego jak „postanowienia noworoczne” ?

Pewnie, że tak!

Głupie pytanie, wybaczcie.

_Zacznij planować konkretnie,tylko wtedy możesz osiągnąć upragniony cel_

Przemijający rok niestety minął mi pod znakiem chaosu. I niestety choć z chaosu powstała podobno ziemia i życie, tak w codziennym odczuciu chaos nie jest niczym przyjemnym.

DLATEGO

W tym nowym roku postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce i zacząć planować tylko takie sprawy i rzeczy, które realnie mogę wykonać.

Nie będzie już mega długaśnej listy, od teraz wyznaczam sobie małe aczkolwiek konkretne cele.

Pamiętajcie że:

Każdy nasz krok prowokuje powstanie nowego, następnego małego kroku.

Coś w stylu reakcji domina. Gdy jeden klocek upada, popycha kolejny itd itd.

Dlatego w tym nowym nadchodzącym roku, postanawiam, a raczej nie, JUŻ TERAZ zaczynam planować.

Planować z głową.

Już nie będzie tak jak do tej pory: „Schudnę 20kg” tylko ” Czwartek godz 16.00 1h na siłowni”, bardziej realne? Przybliża do celu?

Tak!

No właśnie, dlatego moje postanowienia na nowy rok zmieniają się w dokładne planowanie.

Nie będę czekała do 1 stycznia. Zaczynam od TERAZ (bo w sumie co mnie powstrzymuje?!).

Koniec z chaosem który spowodował przegrzanie organizmu natłokiem niepotrzebnych spraw.

Koniec z lenistwem i odkładaniem wszystkiego na potem.

Koniec z ciągłym biegiem.

Czas zacząć szczęśliwe i poukładane życie.

Takie życie w którym na wszystko znajdzie się odpowiedni czas.

pozdrawiam

P.