Lifestyle

Wszystko co musisz wiedzieć zanim adoptujesz – kota

22 września 2015
żródło pinterest

Dziś taki nieco inny post niż zwykle. Post i temat, który od dawna błąkał mi się po głowie a dopiero dziś zebrałam się w sobie, żeby napisać kilka słów.
No może troszkę więcej niż kilka….

Koty, koteczki, buraski, mruczki, mruczusie …
(miód na moje kociarowe uszy i oczy )

żródło pinterest

Tematu bezdomności ani kupna kotów z hodowli nie muszę chyba poruszać, skoro trafiłeś/łaś na ten post, znaczy to, że jesteś na dobrej drodze do adopcji wiernego przyjaciela.

Koty to nie tylko słodkie, miziate kuleczki, to małe istotki pełne silnego charakteru, swoich upodobań, przyzwyczajeń.

W następnych linijkach tego tekstu postaram się opisać niektóre ich zachowania, oraz „zachowania” ludzi, którzy zbyt szybko i bez wiedzy adoptowali kota, przez co kot stracił dom … znów….

źródło pinterest

Prawda nr 1.
Kot śpi tam, gdzie ma na to ochotę. czyt. WSZĘDZIE gdzie zdoła wejść.
Tak, na nic się nie zda planowanie kociego posłanka w miejscu gdzie Rodzinie kota pasuje, on i tak będzie spał tam gdzie mu się spodoba …
O pozycjach podczas kociego snu, to już nie wspominam… krótko : najtrudniejsze pozycje z kamasutry i jogi wymiękają…
pinterest
Prawda nr 2.
Zabawki?! Jakie zabawki?!
Nie ważne ile ich kupisz, oraz z jaką ceną na metce to i tak nic nie zastąpi szeleszczącego papierka, kapsla, bądź kawałka sznurka….
Najlepsze są wszelkiego rodzaju pudła 🙂 Nie ma nic lepszego 🙂
f84ecd0395e21de9d5b1ae6fbbd474aa
Prawda nr 3.
Kot wejdzie wszędzie, kot zrzuci wszystko …
Szafa, stół, parapet, komoda, blaty kuchenne choćbyś nie wiem jak gonił, psssssikał i zabraniał kot i tak tam wejdzie …. a potem pozrzuca to co tam stoi ….
0cc8d26d1989ef8905c6b4a4dff05841
Prawda nr 4.
Wraz z pojawieniem się kota w domu, pewne rzeczy nie będą już takie same … spożywanie posiłku … a nawet gotowanie ….
f1f9fbe6d98a67c3b67efe3130f655f0
A już tak całkiem poważnie (wcześniejsze punkty też są prawdziwe), trzeba pamiętać, kot to nie zabawka.
Nie oczekujmy przytulaska, którego w każdej chwili będziemy mogli wytulić, aż oczy mu z orbit wyskoczą…. Nie, jeśli kot będzie miał ochotę na czułości, sam do Was przyjdzie. Są to zwierzęta u których nic a nic nie da się wymóc na siłę.
Jak wspominałam, koty wejdą wszędzie, dosłownie wszędzie, zamknięta szafa nie jest przeszkodą, a wyzwaniem. Wysokie blaty, okazją do wyćwiczenia równie wysokich skoków.
Kot wszystko ruszy, dosłownie wszystko zamieni w zabawkę: telefon leżący na skraju stołu, papierek z kosza, guzik, notatkę, długopis, gumkę do włosów, spinkę ….. WSZYSTKO
Gotowanie przy kocie może być uciążliwe, a krojenie mięsa to już wyzwanie 🙂 Trzeba nauczyć się oganiania nogami (uwaga, kot potrafi wspinać się po spodniach w górę do celu… bez spodni też da radę…) i pilnowania mięsa 😀
Drapak…. temat rzeka jak i temat zabawek …. drapakiem może być kanapa, uwielbiany fotel… A niekoniecznie może nim być ten sklepowy, prawdziwy.
Koty uaktywniają się nad ranem, nie ma nic lepszego jak głośny galop przez mieszkanie, dom i polowanie na stopy rodziny poruszające się pod kołdrą 😀
Sierść, będzie wszędzie. Na ubraniach, w kanapkach i napojach, na podłodze i meblach…
Trzeba uważać na otwarte drzwi, uchylne okna (kot może się powiesić) na otwarty balkon (najlepiej zamocować siatkę ochronną).
Kuweta, im częściej sprzątana tym lepiej. Na rynku jest wiele różnych żwirków, ja ze swojego doświadczenia polecam zbrylające przy góra dwóch kotach (koszt ok 15 zł), taki żwirek starcza na miesiąc, a przy trzech najlepszy jest silikonowy, pochłania zapachy i nie rozsypuje się przed kuwetą tak jak bentonitowy itp. (koszt od 15 zł).
Kastracja – obowiązkowa, kot nie cierpi, meble i kąty nie są oznaczane (plus gdy jest kotem niewychodzącym) i nie ma małych kotków, których nikt nie chce (plus gdy wychodzi na dwór)  .
Koty się szczepi i należy o tym pamiętać, nie istotne jest to czy wychodzą na dwór, dla ich bezpieczeństwa jak i ochroną przed późniejszymi wydatkami lepiej zaszczepić.
e05a4d97a762098f99db31104e29f0b0
Wiele osób decydując się na adopcję kota, nie myśli przyszłościowo.
Zanim zaadoptujesz, pomyśl!
1. Czy każdy z domowników wyraża zgodę na adopcję kota?
2. Czy nikt nie jest uczulony?
3. Czy kocie nawyki nie staną się problemem?
4. Czy podczas planowania rodziny, kot nie zacznie zawadzać?
5. Czy podczas wyjazdów ktoś zajmie się moim kotem?
6. Czy gdy kot zachoruje, będę mieć środki na jego leczenie?
7. Czy nie jest to chwilowy kaprys, zachcianka?
8. Czy wyrażę zgodę na wizytę przed i po adopcyjną?
Niby proste, niby nic wielkiego a jednak wiele kotów wraca z adopcji… Bo właścicielka zaszła w ciążę, bo po roku ktoś nagle dostał uczulenia, bo wyjazd za granicę, bo przeprowadzka itp.
Żadne zwierzę nie jest zabawką, każde z nich czuje, kocha i przyzwyczaja się do domowników.
Nagła zmiana otoczenia, negatywnie wpływa na kota. Jest to dla niego ogromny stres, zastanówcie się jak wy zareagowalibyście i jak byście się czuli, zostając wyrzuceni z bezpiecznego domu, gdzieś na ulicę lub przytułku ? Gdzie wszystko obce, gdzie zimno? Gdzie nie ma co jeść?
Mam trzy wspaniałe koty, wszystkie adoptowane.
Niczego nie żałuję i nie przeszkadzają mi ich zachowania. To ja dostosowałam się do nich 🙂 Owszem, mam troszkę więcej obowiązków, ale ani moja rodzina nie ucierpiała, ani zdrowie, ani porządek w domu.
Wiele za to zyskaliśmy 🙂
Jeśli nadal masz wątpliwości czy adoptować na stałe, możesz dać potrzebującemu kociakowi dom tymczasowy, do czasu aż maluch nie znajdzie prawdziwego domku stałego. Sprawdzisz wtedy czy sprostasz wyzwaniu, a kto wie może tymczasowicz zostanie u ciebie na stałe? 😉
Nie kupuj! Adoptuj!

  • od jakichś trzech tygodni mam dwa maluchy(7 tygodni). złote koty! Jak im się grzecznie wytłumaczy gdzie mają się nie pchać to się nie pchają. Mam nadzieję, że im o to nie minie!

  • Kot w dom = pan w dom 😉

  • Mam kotkę już 7 lat i to niezły rozrabiaka z niej. Koty mają nieujarzmiony charakter i przez to są ciekawymi stworzonkami 🙂

    • oj tak, moje trzy mordki każdy w innym wieku szaleją jak opętane, dzień czy noc dla nich to bez różnicy 🙂

  • Mój kot rządzi całym domem, najczęściej zachowuje się jak pies, czasami jak dziecko, ale przychodzą też takie dni kiedy jest stereotypowym kotem i są to najtrudniejsze dni w domu ;p

    • hah u nas Tyson jest panem domu, jak foch to foch i koniec kropka 🙂

  • Wskakują wszędzie i strącają wszystko małe koty – później im przechodzi 🙂 Nno i np. mój się po mnie nie wdrapuje, bo nie pozwala na to już grawitacja 😉

    Jeśli chodzi o drapaczki, polecam kartonowe – są świetne! Mam dwa koty, które nie drapią niczego innego poza tymi drapaczkami (nno, ewentualnie wycieraczki, ale im na to pozwalam) 🙂

    • u nas tak szaleją że nawet na zniszczenia nie patrzą 😀

  • Powyższe pytania stawiamy sobie z mężem od dłuższego czasu. Na wszystkie znamy już odpowiedź i wiemy już, że w grudniu pojawi się u nas kotek. Dopiero w grudniu, bo to jest tez czas, żeby przygotować na tę zmianę dzieci, wytłumaczyć im, ze to nie maskotka, ze jak czegoś nie chce to nie wolno mu tego robić, przyzwyczaić je do tego, ze będą miały dodatkowy obowiązek, ze to nie tylko przyjemność, bo plącze się pod nogami słodka kuleczka 🙂 Na razie jest ok, ale w pełni będę mogła to stwierdzić dopiero jak kotek fizycznie pojawi się w domu 🙂

    • Paulina Sosur

      aaaaa no to super !